Jak powszechnie wiadomo, Sony jest zagorzałym przeciwnikiem modelu cross-play, a jednocześnie nie próbuje nawet w jakimś większym stopniu uzasadniać takiego podejścia. Przy czym chodzi tu przede wszystkim o rozgrywkę wieloosobową i przenoszenie postępu pomiędzy konsolami różnych marek. Dlatego, przykładowo, Fortnite: Battle Royale na PS4 zgodny jest wyłącznie z wersją dla komputerów osobistych i wydaniami smartfonowymi, ale już nie bezpośrednio konkurencyjnym Xboksem One oraz Nintendo Switch.
Oficjalnie przedstawiciele stwierdzają, że społeczność PlayStation 4 wyrosła na tak liczną, że już nie trzeba jej rozszerzać graczami z zewnątrz. Nieoficjalnie zaś mówi się o chęci maksymalizacji zysków poprzez uniemożliwienie wykorzystania dodatków, zakupionych w innych sklepikach, na urządzeniu Sony. Jak jest w rzeczywistości, łatwo ocenić własnym sumptem.
The Elder Scrolls: Legends - E3 2018 Official Trailer
Bethesda próbuje wymusić zmianę opisanej polityki. – Nie możemy mieć gry, która działa na wszystkie sposoby, z wyjątkiem tej jednej kwestii (...) Nie ma znaczenia, na jakiej platformie grasz, grasz przeciwko wszystkim innym, którzy grają w tym momencie – grzmi znany wszystkim doskonale Pete Hines z działu marketingu, grożąc, że jeśli Sony nie zmieni swojego nastawienia, The Elder Scrolls: Legends w ogóle nie zostanie na ich konsoli wydane.
Na dzień dzisiejszy strategiczna gra karciana Bethesdy dostępna jest jako tytuł free-to-play, na platformach: PC, Android oraz iOS. Niemniej do końca bieżącego roku ukazać się miały kompilacje dla wszystkich konsol aktualnej generacji, w tym właśnie PlayStation 4. Zamysłem było uzyskanie całkowitej kompatybilności platform, co jednak – jak się okazuje – może nie być takie proste w realizacji. Ogólnie rzecz biorąc, zdecydowania większość środowiska graczy zdaje się sprzeciwiać hermetyczności Sony, ale ponad 80 mln sprzedanych PS4 to ogromne grono potencjalnych odbiorców dla każdej produkcji. Teraz pytanie: czy The Elder Scrolls: Legends okaże się pozycją na tyle mocną, by złamać azjatyckich konserwatystów, czy może wcześniej odpuści Bethesda?