Mimo że publikacja korespondencji wewnętrznej Partii Demokartów wprowadziła już sporo zamieszania do amerykańskiej kampanii prezydenckiej, to wciąż odnajdywane są nowe maile, które odsłaniają kulisy wyścigu o możliwość zamieszkania w Białym Domu. Na najnowsze z nich uwagę zwraca serwis MacRumors.
Wśród archiwów WikiLeaks znalazł się mail z 17 marca autorstwa Johna Podesty. Tego samego, który ostatnio stał się ofiarą włamania, dokonanego, swoją drogą, także dzięki WikiLeaks. Podesta dzieli się w wiadomości listą potencjalnych kandydatów na wiceprezydenta USA w gabinecie Hillary Clinton. Na liście, obok konkurenta Clinton o nominację Demokratów, Berniego Sandersa, czy Michaelu Bloomberga, byłego burmistrza Nowego Jorku, znaleźli się... Tim Cook i Bill Gates.
Ostatecznie jednak running mate Hilary Clinton, czyli kandydatem na wiceprezydenta USA wybieranym wraz z samym prezydentem, został Tim Kaine, gubernator stanu Wirginia, znany między innymi jako przeciwnik kary śmierci, co nie przeszkadzało mu w Wirginii w odrzuceniu próśb o łaskę jedenastu skazanych z wiadomymi konsekwencjami. Kaine pozostaje bez oficjalnego związku z branżą IT.
Nie zmienia to faktu, że szef Apple i były szef Microsoftu byli w ścisłej czołówce osób typowanych na 48. wiceprezydenta USA. Wpływ osoby piastującej to stanowisko na politykę Stanów Zjednoczonych zależy głównie od możliwości i umiejętności samego polityka, niemniej nie sposób sobie w tym kontekście przypomnieć finału drugiego sezonu serialu House of Cards.