WAŻNE
TERAZ

Zablokowali pieniądze dla PAŻP. Mamy komentarz Pfizera

Błąd w Mapach Google. Kierowcy zawracają przed tunelem na S1 

Na obejściu Węgierskiej Górki na drodze ekspresowej S1 doszło w dziewięć miesięcy do czterech przypadków jazdy pod prąd. Jak informuje katowicki oddział GDDKiA, problem ma wynikać z błędnych wskazań Google Maps, które po minięciu zjazdu sugerują zawrócenie w miejscu objętym zakazem.

GDDKiA sprawdziła zawracanie przed tunelami na S1GDDKiA sprawdziła zawracanie przed tunelami na S1
Źródło zdjęć: © Google Maps, Wikipedia, gov.pl
Nadia Sieszputowska

Obejście Węgierskiej Górki działa od dziewięciu miesięcy, a mimo to trasa już kilka razy stała się miejscem bardzo niebezpiecznych manewrów. Według informacji przekazanych przez GDDKiA kierowcy jadący od strony Bielska-Białej, którzy przegapią zjazd do Węgierskiej Górki lub Przybędzy, mogą otrzymać z nawigacji błędną instrukcję zawrócenia bezpośrednio na ekspresówce.

System nie kieruje wtedy do najbliższego węzła, tylko podpowiada zmianę kierunku jazdy na trasie szybkiego ruchu. Jeśli kierowca zignoruje komunikat, nawigacja ma ponawiać taką sugestię także przed kolejnym węzłem w rejonie Milówki. Właśnie tam, przed wlotami do tuneli, dochodziło do prób nawracania.

Gwałtowny manewr i utrata wysokości. Boeing 737 zniknął z radarów

Błąd nawigacji na S1 i odpowiedzialność kierowcy

Zarządca drogi podkreśla, że nawet wadliwe wskazanie Google Maps nie zwalnia kierowcy z przestrzegania przepisów. Nawigacja pełni jedynie rolę pomocniczą, a pierwszeństwo zawsze mają znaki drogowe i organizacja ruchu na trasie. Oznacza to, że manewru sprzecznego z oznakowaniem nie wolno wykonać, nawet jeśli pojawia się na ekranie telefonu.

Policja przypomina, że jazda pod prąd, cofanie lub zawracanie na drodze ekspresowej należą do najbardziej ryzykownych zachowań. Na takich odcinkach auta poruszają się z dużą prędkością, a inni uczestnicy ruchu nie spodziewają się pojazdu nadjeżdżającego z przeciwka.

Niebezpieczne zdarzenie na S1! Kierowca zawracał przed tunelem

Dwa opisane przypadki z rejonu Węgierskiej Górki i Lalik

24 czerwca 2026 r. 71-letni mieszkaniec powiatu żywieckiego, jadący Dacią, zawrócił na S1 i ruszył pod prąd. Policjanci z Węgierskiej Górki ustalili jego tożsamość. Mężczyzna był trzeźwy, a za stworzenie zagrożenia dostał mandaty na łączną kwotę 3100 zł oraz 22 punkty karne.

Wcześniej, 15 grudnia ubiegłego roku w Lalikach, 37-letni kierowca Opla dojechał do tunelu, po czym zawrócił i kontynuował jazdę pod prąd aż do zatrzymania auta na powierzchni wyłączonej z ruchu. Sprawa trafiła do sądu. Kierowca otrzymał 3 tys. zł grzywny i ponad 40 punktów karnych, co zakończyło się utratą uprawnień.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY