Specjalista ds. IT — Brother u lekarza, czyli problemy z pobieraniem kartek w MFC 7820n

Witam w kolejnej przygodzie z drukarkami Brother, tym razem do doktora trafiło urządzenie wielofunkcyjne MFC 7820n. Pewnego dnia zostałem zaalarmowany przez zespół magazynowy, że drukarka się zasupła. Standardowa przepytywanka rozmówcy odnośnie szczegółów, wykluczyła mataczenie i brak elementarnej wiedzy w zakresie obsługi sprzętu. Udałem się więc do pacjentki w celu oględzin. Objawy choroby były wyraźne, a było to pobieranie kilku kartek na raz, a następnie zatrzymanie druku gdy kolejny arkusz wpychał się do bębna.

Czyszczenie nie pomogło, więc przyjrzałem się dokładniej drodze papieru. Symptomy oraz wiek urządzenia wskazywały na problemy z rolkami pobierającymi papier (Paper Feeding Kit) i/lub z separatorem kartek (SEPARATION PAD HOLDER). 

reklama

Wymiana separatora kartek (SEPARATION PAD HOLDER)

Wyposażyłem się więc w komplet części zamiennych i przystąpiłem do wymiany tychże. Wymiana samego separatora kartek jest banalna i wystarczy wyjąć małą płytkę z paskiem przytrzymującym kartkę. Znajduję się on w podajniku papieru, od przodu pod rolką z tworzywa. Pad trzyma się na zatrzaskach i wystarczy je tylko podważyć, ale uwaga na sprężynkę pod spodem, aby jej nie zgubić. A tak właściwie to można wywalić tą sprężynkę, bo w zestawie z nowym padem jest też nowa sprężynka :-) Trzeba tylko pamiętać o niej przy montażu. 

Wymiana rolek podawania papieru (PAPER FEEDING KIT)

Kolejnym krokiem jest wymiana rolek, które znajdują się od spodu w przedniej części drukarki. Tutaj już trzeba odrobinę podłubać. Na pierwszy ogień idzie zdjęcie bocznej obudowy (lewa strona patrząc od przodu). W tym celu trzeba otworzyć przednią klapę o raz tylną i odkręcić po jednym wkręcie. Po zdjęciu obudowy obracamy drukarkę na tył i przystępujemy do zdjęcia metalowej osłony mechanizmu. 

Teraz kierujemy się do lewego boku i odnajdujemy oś napędzającą rolki. Jest ona umocowana w czarnym kole zębatym na zatrzask. Wystarczy teraz zwolnić zaczep i zdjąć zębatkę, uważając na sprężynę z boku - ją też należy odczepić. Następnie ukazuje nam się jeszcze jedna blokada osi w formie plastikowej dźwigienki. Należy ją przekręcić o ok. 90 stopni w lewo. Wówczas wałek zostanie odblokowany i można go swobodnie wyjąć. warto zapamiętać położenie ścięcia wałka, ponieważ przyda się to później do prawidłowego montażu.

Na ten wałek nasunięty jest zespół rolek, który jednak nadal trzyma się, pomimo wysunięcia z osi. Trzyma się on jeszcze na plastikowych "uszach" i aby go wyjąć należy delikatnie odchylić prawe ucho i wyjąć z prawej strony, a następnie z lewej (po skosie). W tym miejscu należy się wstrzymać, ponieważ została jeszcze jedna pułapka. Od dołu jesteśmy zablokowani przez jeszcze jeden zaczep. Aby się z niego wypiąć, trzeba przesunąć cały mechanizm rolek w lewo i do góry. Teraz jesteśmy wolni, ale uwaga tradycyjnie na sprężynę pod spodem :-).

Zamontowanie nowych rolek trzeba wykonać wykonując wszystkie powyższe czynności, tylko w odwrotnej kolejności. Jest tylko ważna uwaga dotycząca rolek. Mianowicie nie są one walcami, ale ich przekrój jest elipsą (mniej więcej). Bardzo istotne jest ustawienie ich w prawidłowy sposób. Muszą być tak ułożone, aby odległość od krawędzi dużej rolki do płaszczyzny podstawy drukarki była w zakresie 45,5-47,5mm. Można to sprawdzić po położeniu drukarki np. na stole i pomiarze tej odległości pomiędzy nim, a rolkami. Teraz przypominamy sobie o położeniu ścięcia wałka, który jest sprzęgany z rolkami.

Konkluzja serwisowa

Po ustawieniu położenia rolek, składamy wszystko i cieszymy się z naprawionego sprzętu. Po naprawie zainstalowałem pacjentkę na swoim miejscu i zadowolony wróciłem do mojego biurka. Po jakimś niedługim czasie, odbieram telefon od użytkowników urządzania i słyszę:
Zu: Drukarka znowu nie działa!
Ja: Co dokładnie się dzieje? Zator papieru?
Zu: Nic nie reaguje, puszczam już kolejny raz i nic, tylko coś mi mignie na ekranie...
Ja: Co dokładnie się pokazuje?
Zu: Że urządzenie nie może drukować...

Zbieram się więc osobiście i udaję do magazynu. Na miejscu sprawdzam sprzęt i stwierdzam, że wszystko gra. Dopytuję rozmówcę co chce drukować i z którego komputera. Wtem okazuje się, że Zu chciał drukować nie na tej drukarce, ale na innej - konkretnie etykieciarce Zebry, a w dodatku była ona wyłączona, więc siłą rzeczy druk nie był możliwy...

Wniosek: helpdesk nigdy nie ma pewności czy to co mówi Zu jest prawdziwe, bo Zu czasem nie wie o czym mówi i co robi. Dlatego jak korzystacie z pomocy zdalnej, to nie dziwcie się że zadają wam serią debilnych pytań, bo próbują maksymalnie precyzyjnie określić o co Wam chodzi.  

sprzęt porady

Komentarze