Sculley podobno szuka partnerów, którzy pomogliby mu wyciągnąć BlackBerry z kłopotów. Biznesmen powiedział kanadyjskiemu serwisowi, że widzi ogromną przyszłą wartość w firmie, ale potrzebuje ona osób obeznanych z tą gałęzią biznesu i planu strategicznego. Zamiarów kupna nie potwierdził, ale też nie zaprzeczył. Czy byłby w stanie wyprowadzić BlackBerry na prostą i pchnąć do przodu? Niewykluczone. Apple pod jego kierownictwem radził sobie bardzo dobrze, choć jego styl zarządzania odbiegał od tego, jaki preferował Steve Jobs. Dzięki wprowadzonemu przez niego Pepsi Challenge PepsiCo udało się na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego wieku zagarnąć część klientów Coca-Coli.
Inni zainteresowani to oczywiście Lenovo, a także Cisco, Google i założyciele firmy. Jedyna konkretna oferta to na razie 4,7 miliarda dolarów, złożona przez Fairfax Financial Holdings.