CBZC rozbiło grupę podejrzaną o ataki "sextortion"
Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości rozbiło grupę podejrzaną o internetowe oszustwa oparte na fałszywych relacjach i późniejszym szantażu. Jak informuje CBZC, w sprawie jest 14 podejrzanych, a śledczy wykryli na analizowanych rachunkach przepływy o wartości co najmniej 1,35 mln zł.
Prokuratura Rejonowa w Opatowie nadzoruje postępowanie. Prokurator skierował wobec siedmiu osób wnioski o tymczasowy areszt na 3 miesiące, a Sąd Rejonowy w Opatowie je uwzględnił. Łącznie podejrzani usłyszeli 891 zarzutów związanych głównie z podżeganiem i pomocnictwem do oszustw, wymuszeń rozbójniczych oraz praniem pieniędzy.
Według ustaleń śledczych członkowie grupy zaczynali od kontaktu przez popularne komunikatory. Podszywali się pod atrakcyjne młode kobiety albo mężczyzn, budowali emocjonalną relację, a później przenosili rozmowę do połączeń wideo. Gdy rozmówca dawał się nakłonić do intymnych zachowań, nagranie stawało się narzędziem nacisku.
Sprawcy grozili publikacją materiału w mediach społecznościowych, przesłaniem go rodzinie i znajomym lub rozpowszechnieniem w internecie - to typowe elementy ataku typu sextortion. Ofiarami takich ataków mogą być zwłaszcza młodsi ludzie, z zasady bardziej zainteresowani budowaniem nowych relacji przez internet i nieświadomi, że mogą w ten sposób przysporzyć sobie kłopotów.
W tym przypadku CBZC opisuje jednak również drugi sposób działania. Sprawcy mieli udawać osoby przebywające za granicą, które rzekomo chorowały, miały długi albo potrzebowały pieniędzy na przyjazd do Polski. Wzbudzali współczucie i zaufanie, a następnie prosili o wsparcie finansowe. W niektórych przypadkach jedna osoba traciła w ten sposób łącznie ponad 200 tys. zł.
Do przyjmowania i dalszego przekazywania pieniędzy grupa wykorzystywała wiele rachunków bankowych. Jak ustalili śledczy, część kont należała do osób trzecich. Analiza dotychczas sprawdzonych rachunków wykazała przepływy na poziomie nie mniejszym niż 1,35 mln zł.
W sprawie występuje 14 podejrzanych, a skala postępowania wynika także z liczby zarzutów. Prokurator przedstawił ich 891, koncentrując się przede wszystkim na oszustwach, wymuszeniach rozbójniczych i praniu pieniędzy. CBZC zaznacza, że śledztwo ma charakter rozwojowy. Funkcjonariusze nie wykluczają kolejnych zatrzymań oraz dalszych ustaleń dotyczących skali procederu i struktury grupy.