Chińczycy ocenzurowali aplikację tłumacza. Oberwało się nawet Kubusiowi Puchatkowi
Chiny, jak każde inne państwo komunistyczne, znane są z restrykcyjnej cenzury mass mediów i internetu. Nic więc dziwnego, że działające tam przedsiębiorstwa wolą dmuchać na zimne, nie chcąc narazić się władzom.