Tym razem Chińczycy chcą walczyć ze smogiem za pomocą bezzałogowych statków powietrznych. Będą one w stanie udźwignąć ponad 700 kilogramów specjalnej substancji, która, po rozpyleniu, powodowałaby opad zanieczyszczenia na ziemię na obszarze nawet 5 kilometrów, i, w ten sposób, oczyszczenie atmosfery.
Podobne rozwiązania były już stosowane w Chinach. Tym razem jednak, nowe drony mają być tańsze w utrzymaniu, łatwiejsze w kontroli i być w stanie udźwignąć dużo więcej chemikaliów. Dyrektor wykonawczy Aviation Industry Corporation of China, Ma Yongsheng, dodaje, że statki powietrzne mogą być wykorzystywane także do sadzenia nasion bądź mogą służyć jako pomoc w razie klęski żywiołowej.
Wprowadzenie nowych dronów jest jednym z przedsięwzięć podjętych przez chiński rząd, który przedwczoraj zadeklarował wojnę z zanieczyszczeniem. Kto wie, czy niedługo podobne rozwiązania nie będą potrzebne w Polsce. W końcu Kraków należy do trójki miast, które mają najwyższy wskaźnik zanieczyszczenie powietrza w całej Unii Europejskiej. Nie najlepiej wygląda sytuacja także w Gliwicach, Zabrzu, Sosnowcu i Katowicach.