Sleepy overweight young woman with flowing hair using phone on bed, close face palm. Top view
Plus size young woman in home bedroom on bed with phone. Woman covering her eyes with her hand
Natalia  Lebedinskaia © Adobe Stock | www.natasha-lebedinskaya.com

Cicha epidemia. "Powód zawsze się znajdzie, nie trzeba być dziwnym"

Nie zostawia siniaków, nie widać jej na szkolnym korytarzu, a mimo to potrafi zniszczyć relacje, poczucie własnej wartości czy nawet czyjeś życie. Rodzice, nauczyciele i eksperci alarmują: skala zjawiska rośnie, a dorośli wciąż reagują za późno. Albo wcale.

Sophie-May Dickson to brytyjska influencerka, która znalazła się w centrum krytyki po tym, jak zapozowała przy trumnie swojej 16-letniej córki. W tej historii szokuje jednak nie tylko to; Princess Dickson przez długi czas doświadczała nasilonej cyberprzemocy, która doprowadziła ją do samobójstwa. Dziewczyna padła ofiarą nękania ze strony anonimowych użytkowników forum Tattle Life określanego jako "raj dla trolli". Internauci zamieścili tam ponad 10 tys. wpisów uderzających w wygląd i styl życia Princess, a także godzących w jej najbliższych.

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) mniej więcej co szósty nastolatek (15–16 proc.) doświadczył cyberprzemocy. Chodzi nie tylko o pojedyncze incydenty – badanie obejmujące kilkadziesiąt krajów pokazało, że skala zjawiska rośnie, a coraz więcej młodych ludzi regularnie styka się z przemocą w sieci.

Padła ofiarą “zabawy” w ścianę. Konsekwencje ponosi do dziś

Cyberprzemoc rzadko zaczyna się spektakularnie; częściej od jednego komentarza, żartu, mema, który "poszedł dalej". Granica przesuwa się bardzo szybko. – Syn długo nic nie mówił. Zaczęło się od tego, że zaczął źle spać i nie chciał chodzić do szkoły. Był w piątej klasie – nigdy wcześniej ze szkołą ani nauką nie miał problemów – opowiada Klaudia.

– Myśleliśmy, że to przejściowy kryzys, może zaczął się okres dojrzewania. Dopiero po czasie zobaczyliśmy, że syn praktycznie nie rozstaje się z telefonem, a jednocześnie reaguje na niego nerwowo, jakby bał się czegoś, co tam zobaczy lub przeczyta. Zaczęliśmy z mężem dopytywać, co się dzieje. Wtedy wyszło na jaw, że ktoś założył fałszywe konto i publikował jego zdjęcia z obraźliwymi podpisami. Inni to komentowali i udostępniali – dodaje.

Klaudia przyznaje, że jako rodzice poruszyli niebo i ziemię, aby ustalić sprawcę, jednak się nie udało. – Zgłosiliśmy sprawę do szkoły i administratorów serwisu. Konto zostało usunięte, nowe wpisy się nie pojawiły. W szkole odbyły się rozmowy z uczniami. Od tamtej pory jest spokój, ale syn długo jeszcze żył w napięciu. Jedyny plus całej tej historii jest taki, że syn zaczął więcej czasu spędzać offline, bez telefonu.

Równoległy świat

Z raportu "Nastolatki 3.0" przygotowanego przez Państwowy Instytut Badawczy NASK wynika, że młodzi ludzie w Polsce regularnie stykają się z przemocą w sieci – zarówno jako jej odbiorcy, jak i uczestnicy. Hejt, wyśmiewanie, publikowanie ośmieszających treści czy wykluczanie z grup to dla wielu z nich element codzienności. Internet nie jest już "dodatkiem" do życia – jest jego naturalnym przedłużeniem.

Według raportu "Nastolatki 3.0":


Raport "Nastolatki 3.0" dowodzi również, że rodzice mają niską świadomość doświadczania cyberprzemocy przez ich dzieci. A jeśli nawet wiedzą, to czują się zagubieni i bezradni.

– Rodzice często przychodzą i mówią: proszę coś z tym zrobić – opowiada nauczycielka z radomskiej podstawówki. – Tylko że to się dzieje w prywatnych telefonach uczniów i zazwyczaj po lekcjach. Nie mamy do tych treści dostępu – tłumaczy. I dodaje, że choć nie jest to proste, uważny nauczyciel – a zwłaszcza wychowawca, który lepiej zna swoich podopiecznych – jest w stanie wyczuć, że w klasie dzieje się coś niepokojącego, nawet jeśli dotyczy to jednego ucznia.

– Takie dziecko na lekcje przychodzi zmęczone, rozdrażnione, wycofane. Jest zamknięte w sobie, zapytane nie chce niczego powiedzieć. Może mieć problemy z nauką. Dla nas, nauczycieli staje się wtedy jasne, że albo problem jest w domu, albo wśród rówieśników. Jeśli to drugie, to dziś najczęściej w internecie. To świat, który funkcjonuje równolegle do szkoły, ale wpływa na wszystkich – podsumowuje.

Nie normalizujmy przemocy

Z danych NASK wynika, że młodzi ludzie bardzo często są świadkami przemocy w sieci, ale nie zawsze reagują. Część z nich nie zgłasza takich sytuacji, uznając je za "normalne" lub obawiając się konsekwencji. Tylko co dwudziesty nastolatek przemoc online decyduje się zgłosić nauczycielowi, psychologowi lub pedagogowi.

Niepokoi również to, jak rzadko dzieci szukają pomocy u rodziców. – Moja córka padła ofiarą hejtu. Powiedziała mi później, że o niczym nie mówiła, bo bała się, że zabiorę jej telefon – relacjonuje Joanna. – Dla niej to byłby koniec świata, wolała więc milczeć.

Ten mechanizm powtarza się w wielu domach; dzieci nie zgłaszają przemocy, bo nie wierzą, że zostaną zrozumiane albo obawiają się, że reakcja dorosłych będzie polegała na ograniczeniu dostępu do internetu.

– Najświeższe dane z raportu "Nastolatki" pokazują, że wielu młodych ludzi spotyka się w internecie z krzywdzącymi zachowaniami, a część z nich nie potrafi już odróżnić, co jest normą, a co przekracza granice ich bezpieczeństwa. Jeszcze bardziej niepokoi, że niemal połowa dzieci nikomu nie mówi, gdy zostaje skrzywdzona w sieci. Pokazuje to, jak bardzo brakuje im bezpiecznej przestrzeni i pewności, że zostaną wysłuchane – komentuje Anna Rywczyńska, kierowniczka Działu Profilaktyki Cyberzagrożeń w NASK oraz koordynatorka Polskiego Centrum Programu Safer Internet, która od 2006 roku zajmuje się ochroną dzieci przed zagrożeniami cyfrowymi oraz promocją praw dziecka w środowisku cyfrowym.

– Dlatego dziś jeszcze bardziej potrzebujemy uważności dorosłych – tej prawdziwej, opartej na obecności i zrozumieniu – bo cyfrowa codzienność młodych często mocno odbiega od przekonań rodziców i opiekunów – podkreśla Rywczyńska.

Detektyw Paweł Boguszewski z przemocą rówieśniczą w sieci styka się właściwie codziennie. – Młodzi ludzie tworzą system, który jest zaplanowany, regularny, często grupowy. Celem staje się w nim inne dziecko. Powód zawsze się znajdzie, nie trzeba być "dziwnym", czasem wystarczy być wrażliwym albo mieć pasję. Uczeń może być gnębiony za to, że jego rodzic wykonuje "niewłaściwy" zawód – w jednej ze spraw dziewczynkę nazwano "zmywarką", bo jej mama sprzątała w szkole. Zdjęcie uczennicy wrzucono na grupę "Szkolna Bekarnia" z podpisem: "Sztuka czyszczenia twarzy mopem". Czasem gnębi się kogoś, bo nosi okulary albo… zadaje pytania. Pamiętam chłopaka z szóstej klasy, miłośnika astronomii, który za swoją pasję został zrównany z błotem. Stworzono quiz: "Zgadnij, z której planety pochodzi ten świr". Każdy uczestnik mógł "zgadywać", a cała klasa świetnie się bawiła – opowiadał w rozmowie dla WP Kobieta.

W Polsce nie ma jednego spójnego systemu przeciwdziałania cyberprzemocy w szkołach – wiele zależy od konkretnej placówki, zaangażowania dyrekcji, nauczycieli oraz rodziców. Tymczasem, jak pokazują badania, problem nie jest incydentalny. Zmienia się też charakter zagrożeń – to już nie tylko obraźliwe komentarze, ale również publikowanie materiałów bez czyjejś zgody, tworzenie fałszywych profili, presja grupy, manipulacja.

Paweł Boguszewski mówi wprost: to przemoc psychiczna, tylko ubrana w cyfrową formę. – Dzieci tworzą zamknięte grupy, kontrimprezy, wykluczają "słabszych" z wydarzeń klasowych, nagrywają filmiki i zdjęcia z ukrycia, tworzą obraźliwe memy – wylicza detektyw. – Dlatego apeluję: nie pytajmy dziecka, jak było w szkole. To pytanie nic nie daje. Pytajmy: "Czy dziś ktoś był wobec ciebie nie w porządku?", "Czy coś cię zmartwiło?", "Z kim czułeś się najgorzej, a z kim najlepiej?". Pytajmy o emocje, nie o stopnie. I co najważniejsze: uwierzmy dziecku, zanim uwierzymy sobie, że "to pewnie nic wielkiego".

Wybrane dla Ciebie
Zakazy social mediów dla nastolatków. Eksperci widzą problem
Zakazy social mediów dla nastolatków. Eksperci widzą problem
Zagrożenia w sieci. Na nie narażone są dzieci
Zagrożenia w sieci. Na nie narażone są dzieci
Sextortion: na czym polega internetowy szantaż?
Sextortion: na czym polega internetowy szantaż?
Koniec dominacji USA w Europie? Francja porzuca Windowsa
Koniec dominacji USA w Europie? Francja porzuca Windowsa
Ministerstwo Cyfryzacji zachwala mSzyfr. Nowy, bezpieczny komunikator
Ministerstwo Cyfryzacji zachwala mSzyfr. Nowy, bezpieczny komunikator
Zapłacą 99 mln dol. Pozwolą naprawić ciągniki bez oficjalnego serwisu
Zapłacą 99 mln dol. Pozwolą naprawić ciągniki bez oficjalnego serwisu
Komunikat Pekao S.A. Dotyczy wszystkich klientów
Komunikat Pekao S.A. Dotyczy wszystkich klientów
Copilot znika. Microsoft wycofuje się z agresywnej promocji
Copilot znika. Microsoft wycofuje się z agresywnej promocji
Santander Bank Polska zmienia nazwę. Będzie nowy adres WWW
Santander Bank Polska zmienia nazwę. Będzie nowy adres WWW
Masz mObywatela? Niektóre funkcje będą niedostępne
Masz mObywatela? Niektóre funkcje będą niedostępne
Awaria w Alior Banku. Nie działa aplikacja (aktualizaja)
Awaria w Alior Banku. Nie działa aplikacja (aktualizaja)
Ostrzeżenie CERT Orange. "Karta SIM wymaga aktualizacji"
Ostrzeżenie CERT Orange. "Karta SIM wymaga aktualizacji"