Bondy zaznacza również, że „cicha” aktualizacja to nie to samo, co aktualizacja w tle — pobieranie nowej wersji Firefoksa w tle jest jedynie jednym z elementów większego projektu. Automatycznie będą instalowane jedynie aktualizacje przeglądarki, w które (przynajmniej w teorii) nie da się ingerować z zewnątrz. Jeśli wykryta zostanie nieprawidłowość, aktualizacja nie zostanie zainstalowana. Kiedy projekt zostanie ukończony, użytkownicy będą mogli wybrać jedną z trzech opcji: automatyczne pobieranie i instalacja aktualizacji, automatyczne pobieranie i ręczna instalacja aktualizacji, oraz całkowity brak sprawdzania dostępności aktualizacji.
W 12 wersji przeglądarki wcześniej pobrane aktualizacje nadal będą instalowane przy uruchamianiu programu, przez co przy zmianie wersji Firefox ten jeden raz będzie się uruchamiał dłużej, niż zwykle. Możliwość aktualizacji w czasie działania przeglądarki pojawi się w wersji 13 lub 14. W założeniach użytkownik ma w ogóle nie zauważać, że z jego przeglądarką coś się dzieje. Na systemie Windows odpowiedzialna za to będzie Mozilla Maintenance Service, instalowana razem z Firefoksem 12. Usługę będzie można odinstalować i nigdy nie zostanie ona automatycznie przywrócona, ale ma ona nie zajmować znacznych zasobów i, podobnie jak same aktualizacje w niedalekiej przyszłości, ma być całkowicie niezauważalna.