RX 460 — poprawiamy fabrykę (i RX 470) i o padających ASUS Mining i Expedition

Oryginalny wpis autorstwa "ghs" umieszczony za wyraźnym pozwoleniem z powodu skasowania wpisu na innym portalu. Dodatkowo mały dopisek o RX 470 mojego autorstwa.

Przy okazji premiery serii Polaris obiegła świat wieść, że fachmistrze z AMD znów coś tam poblokowali w swoich kartach. Tym razem nie 4GB VRAM jak w RX 480 ale jednostki wykonawcze w RX 460. Blokada okazała się jedynie softowa więc natychmiast znaleźli się amatorzy "darmowych jabłek" w tym i niżej podpisany. Zobaczmy czy gra jest warta świeczki.

Referencyjna wersja karty

Referencyjna w takim sensie, że jeszcze przed odblokowaniem. Generalnie poniższa praca została wykonana w duecie z forumowiczem smilehunter, który to pochwalił się unlockiem.

Sprzęt po odblokowaniu przejąłem ja i szybciutko sprawdziłem potencjał OC oraz ewentualne problemy jakie będą po podkręceniu wersji odblokowanej. Forumowicz smilehunter miał problem z zapisaniem ustawień po restarcie systemu operacyjnego. Jak się okazało przyczyną był soft od producenta chipu. Ale po kolei. Zablokowana karta prezentowała się tak:

Interesować nas będą TMUs: 56 i Shaders: 896. Warto zwrócić uwagę że RX 460 "z urzędu" działa tylko z przepustowością x8 dla magistrali PCI-E 3.0. Kolejne cięcia kosztów przez producentów kart i AMD.

Unlock

Odblokowanie to nic innego jak wgranie nowego BIOS do karty. Nie ma oficjalnego edytora do Polarisa więc trzeba się posiłkować BIOSami z Overclocking.Guide edytowanymi w HEX:

http://overclocking.guide/amd-radeon-rx-460-unlocking-1024-stream-proc...

Strona zawiera BIOS do interesujących nas modeli (prawie większość dostępnych na rynku), narzędziami do aktualizacji oraz instrukcję obsługi. Całość czynności jest bardzo prosta więc ten etap pomijamy.

To niestety nie koniec problemów. Sterownik sprawdza podpis cyfrowy BIOS a ten po edycji w HEX ulega zmianie. Koniecznym jest obejście weryfikacji podpisu przez driver. Wykonujemy to w trzech prostych krokach zgodnie z instrukcją z www.reddit.com:

https://www.reddit.com/r/Amd/comments/5nb30f/bios_signature_check_bypa...

czyli:

1. usuwamy wszystkie sterowniki za pomocą aplikacji DDU,

2. wgrywamy najnowszy driver od AMD; nie restartujemy komputera!

3. uruchamiamy patcher z prawami administratora i dopiero restartujemy Windows.

Po odblokowaniu dysponujemy chipem:

Dzięki tym operacjom mamy dodatkowe jednostki TMU w liczbie 8 oraz 128 dodatkowych jednostek cieniujących. Samo odblokowanie jednostek dodatkowych to bonus 6-7% na wydajności. Na razie niewiele więc zacznijmy...

 ...podkręcanie

Wszelkie podkręcanie w Wattman kończy się restartami ustawień po ponownym uruchomieniu Windows. Ja przy tego typu zabawach zawsze wgrywam tylko "goły" sterownik jaki publikuje producent i korzystam tylko i wyłącznie z MSI Afterburner. Tak też i było w tym przypadku.

Karta pomimo tego że teoretycznie ma zegar 1220MHz pod dużym obciążeniem boostuje do 1040-1060MHz. Skutkuje to wydajnością, 3Dmark11, rzędu (GS) 8100 punktów:

http://www.3dmark.com/3dm11/12048522

Problem jest z Power Limit jaki z definicji dostają te karty. Uruchamiamy MSI Afterburner i dla trybu 3D ustawiamy następujące wartości:

-napięcie chipu delikatnie obniżamy o 18mv,

-ustawiamy Power Limit na +25%,

-sam chip możemy ustawić na 1250MHz,

-pamięć na 1950MHz też nie zaszkodzi podciągnąć.

Ponowne odpalenie tego samego benchmarku i tym razem wynik GS to już 8800 punktów:

http://www.3dmark.com/3dm11/12048534

a karta cały czas boostowała na poziomie 1130-1140 czyli jak widać jeszcze nie tyle ile chcemy. Cóż, nie pozostaje nam nic innego jak jeszcze zwiększyć Power Limit do maksymalnej wartości czyli 50%:

i w końcu karta zachowuje się jak należy i pod obciążeniem utrzymywane jest taktowanie rzędu 1240-1250MHz co skutkuje wynikiem ponad 9300 punktów GS w 3Dmark11:

http://www.3dmark.com/3dm11/12048543

a więc całkiem dziarsko jak na takiego cienkusza. Jeszcze dla porównania zamieszczam wynik GS z mocno podkręconego GTX 1050:

http://www.3dmark.com/3dm11/11956889

Rezultat nieznacznie gorszy niż na RX 460.

Ale co tak słabo?

Więc jak jest tak dobrze to dlaczego jest tak słabo? Słabo w znaczeniu testy na portalach tematycznych wyglądające np tak:

Przyczyna jest prosta. RX 460 (podobnie jak pierwsze RX 480 z zasilaniem 6-pin) po wyjęciu z pudełka nie nadaje się do użytku. Fachmani z AMD (realizując wytyczne PR) za wszelką cenę chcieli uniknąć wtyczki 6-pin (a w RX 480 wtyczki 8-pin) i straszliwie przycięli skrzydła tym kartom spartaczonymi BIOSami. Karta po wyjęciu z pudełka i pod maksymalnym obciążeniem absolutnie nie trzyma zegarów ze specyfikacji. Realne taktowanie w benchmarkach to, zamiast 1220MHz, zegar rzędu 1040-1060MHz. Redakcje, podczas testów dla ustawień pudełkowych, nie bawią się underwolting rdzenia i eksperymentowanie z Power Limit. A bez tego RX 460 to niestety crap.

A tu jeszcze dwa testy po poprawieniu niedoróbek po AMD. GS w Time Spy i Fire Strike. Wyniki rzędu 2000 i 6500 punktów:

http://www.3dmark.com/3dm/18601101?

http://www.3dmark.com/3dm/18594321

A tak wygląda bezpośredni pojedynek odblokowanego i z kosmetycznym OC RX 460 vs mocno podkręcony GTX 950:

http://www.3dmark.com/compare/3dm11/12048543/3dm11/11956889

Podsumowanie

Po odblokowaniu dodatkowych jednostek i podkręceniu otrzymujemy kartę o wydajności referenta GTX 960 więc całkiem nieźle [i w obu modelach są wersje 4GB]. Tańsza średnio o 70-90PLN od GTX 1050 (mam na myśli wersje z 2GB VRAM) a tak samo wydajna. Można by jeszcze próbować wyżyłować zegar do 1280-1290MHz ale to byłby przerost formy (tu otrzymana dodatkowa wydajność) nad treścią (tu poświęcony czas). 

Nie jest to jednak produkt dla użytkownika który chce kupić towar, wyjąć z pudełka, zamontować i zapomnieć. Bez drobnych retuszów i poprawek po fabryce karta nie rozwija w pełni skrzydeł.

Mały update

(by deton24)

Wpadła mi nie tak dawno do testów karta RX 470 od ASUSa. Niektóre z tych modeli cierpią na problem zrzucania taktów rdzenia w czasie obciążenia. Na ogólną wydajność karty, pomocnym jest nadal zwiększenie Power Limit do maksimum, OC pamięci, niemniej downvolting raczej nie poprawiał samej sytuacji zrzucania taktowania. Na domiar złego, wszelkie OC rdzenia skutkowało jeszcze większymi zrzutami. Najlepsze wyniki podczas benchmarków osiągało wówczas fabryczne taktowanie rdzenia. Zwiększanie napięcia rdzenia i pamięci w WattMan powodowało pogorszenie sytuacji. Zjawisko to nie zawsze jest widoczne w OSD MSI Afterburner. Czasami dopiero GPU-Z pokazuje prawidłowy odczyt w czasie rzeczywistym.

Powodów zrzucania taktowania może być kilka. Np.:

Wpięcie wtyczki 6 pin zamiast 8 pin do GPU

Kiedy karta wykrywa 6 pin, jej BIOS ustawia niższy Power Limit. Jeżeli nasz zasilacz posiada tylko 6 pin (a nawet starsze PSU 450W z dwoma liniami dają sobie radę z tą kartą, może nie każde po całkowitym OC) warto zaopatrzyć się w odpowiedni adapter. Liczba pinów w obu wtyczkach jest taka sama, i chodzi tylko o inny rozkład. W dodatku w niektórych PSU wtyczka 6 pin PCIe może okazać się za krótka by dostać do GPU. Wtedy taki adapter będzie wręcz obowiązkowy (lub przedłużacz tego samego gniazda - niekiedy prawdopodobnie dołączany z kartami). W nowszych PSU może się obyć.

https://allegro.pl/oferta/adapter-zasilania-pci-e-6pin-peg-8pin-grafic...

https://www.aliexpress.com/item/2017-6-pin-PCI-E-Power-Female-to-8-pin...

Jest to dużo bezpieczniejsze rozwiązanie niż adapter z Molex, min. ponieważ nie będzie obciążana linia nie przystosowana do obsługi GPU.

Niski power limit w BIOSie karty

Niezupełnie to sprawdzałem, ale warto wspomnieć, że BIOSy Polarisów (nie jak u Pascali na Nvidii) mogą być modyfikowane. Jednym z parametrów tam, jest właśnie Max Power Limit, Small Power Limit, TDP (w mojej karcie ustawione wszystkie trzy na 80/85W) co można zmienić. Co ciekawe, GPU-Z w stresie po OC pokazuje użycie energii na poziomie 150W, a power limit innych RX 470 jest ustawiany np. na 120W.

Do edycji BIOSu polecam program SRBPolaris. Do flashowania AtiFlash (w tej chwili 2.84) w wersji dla Windows. Starsza wersja dla DOS nie działa z Polarisami.

Po flashowaniu BIOSu, musimy spatchować sterownik przez Atimdag Patcher (wspominany już wyżej przy edycji BIOSu na potrzeby RX 460).

Program obchodzi również ograniczenie 60-75Hz dla gniazda DVI (aż do 144Hz - powyżej bywały problemy). Trzeba dodać wtedy częstotliwość w narzędziu dodawania rozdzielczości panelu karty, ręcznie.

Na sam koniec wspomnę jeszcze o ostatniej rzeczy którą można zrobić w BIOSie karty dla polepszenia jej wyników.

Zmiana timingów. W większości poradników głównie dla kopaczy kryptowalut, jest informacja, by w SRBPolaris, w zakładce Memory Timings, kliknąć (na przykładzie RX 470) "Strap 1625 to higher" to trzeci strap od końca. Niektórzy jeszcze kopiowali drugi strap od końca, ale wyniki karty zdają się być lepsze na 1625, a karta jest nadal stabilna. Kości 4GB Hynix z OC na poziomie od 2000 wzwyż (+10 do 2060/ ew. 90). Zmianę powinno dać się odnotować w benchmarkach.

Po wymienionych wyżej czynnościach, karta z małymi zrzutami taktowania fabrycznego osiąga w 3D Mark 11, GPU Score na poziomie 17K. Najlepsze wyniki oscylują w granicach 18-19K, podczas gdy RX 480 bazowo osiąga właśnie ok. 19K. Więc gra jest warta świeczki, a Far Cry 5 podczas testów na prawie Ultra i prawie maks skalowaniu z FHD w opcjach gry (~4K) zachowywał się znacznie lepiej.

Wspomnę też o niedostępnych funkcjonalnościach w MSI Afterburner, a które posiada obecnie tylko narzędzie WattMan (ALT+R).

- Napięcie pamięci

Bezpieczne napięcie pamięci nie powinno przekraczać 1100mV (dla RX 470) w większości przypadków jednak może nie być potrzeby zmieniania tego parametru.

- Synchronizacja pamięci

Są u mnie dwa poziomy synchronizacji pamięci. Angielska nazwa w tym miejscu to po prostu Memory Timings. Po ręcznej edycji timingów w BIOSie, nie zauważyłem żadnych wzrostów wydajności po zmianie opcji z automatycznej, ale warto wiedzieć.

Zdarzają się też sytuacje, że kiedy nanosimy zmiany równocześnie w MSI Afterburner i WattMan, któraś ze zmienionych opcji może spowodować konflikt, którego rezultatem jest obniżenie wydajności karty. Wtedy pomaga przywrócenie ustawień WattMan do wartości domyślnych, i ustawienie taktów od początku (w moim przypadku wystarczył do tego MSI Afterburner, i tego się narzędzia się trzymałem).

Na sam koniec kilka słów o artefaktach. Jeśli zauważysz na pulpicie artefakty czcionek po OC, jest to niepokojący znak, że karta może też zacząć sypać nimi w przyszłości w grach. Najpierw w wybranych nowszych tytułach, a potem w większości (pomimo że gry będą nadal grywalne, a tylko w wybranych momentach może dojść do niewczytania systemu [aż do następnego restartu]). W FH4 wspomniany rodzaj artefaktów intensyfikuje się przy włączonym pasie asysty. W GTA V przy włączonym DX11. W teście Furmark, gdy używamy OCCT, i białe napisy pokazują odczyty parametrów. W TessMark - czyli teście na teselację. 3D Mark 11 - już w wersji darmowej - od samego początku, w ogromnych ilościach, niespotykanych nawet w większości gier. W ten sposób polecam również testować kartę podczas prób OC. I na sam koniec, odpalić coś nowszego na silniku Frostbite (np. NFS 2016, BF1). Bywają przypadki, że benchmarki nie pokazują artefaktów, ale gra może okazać się po wczytaniu niestabilna, i doprowadzić do restartu, akurat w tych grach, podczas gdy inne tytuły będą stabilne.

Ten sam ghs który jest autorem głównej części tekstu, miał też styczność z pokoparkowym modelem ASUS MINING RX 470 4GB (MINING-RX470-4G). Karta w zastosowaniach gamingowych okazała się niezwykle felerna, i padała wszystkim forumowiczom w okresie do trzech tygodni (pomimo kupna w Neonet nowych egzemplarzy). Wątek ma obecnie 17 stron. Identyczne objawy miała wykazywać też inna karta z identycznym chłodzeniem - ASUS RADEON RX 570 EXPEDITION OC 4GB (EX-RX570-O4G).

http://forum.pclab.pl/topic/1270902-ASUS-Mining-RX470-za-400PLN-padaj%...

Karty padały nawet używane z tylko fabrycznymi taktami, i nie podnoszonym power limitem, choć niektórym w ten sposób prawdopodobnie karty mogły chodzić dłużej. Zwłaszcza na Linuxie, i/lub mniej wymagających grach. Z dużym prawdopodobieństwem, model karty został przystosowany tylko do ciągłego obciążenia w koparkach, możliwe też że w tej sytuacji pomógłby też jej w przedłużeniu życia undervolt 1050Mhz @ 850mV, i co najwyżej najwyżej ustawić VRAM na 2000+ @ 850mV, tak jak to ustawiają na tych modelach górnicy, ale i to bym ostatecznie odradzał, niewykluczone że złej jakości są VRMy, ogólnie jest okrojona sekcja zasilania na tej karcie. Tutaj jeszcze jest gotowy wzór do UV dla wszystkich stanów, aby uniknąć problemów także w przeglądarce. Obecnie jest jedna osoba której karta nadal działa, i właśnie używa jej z fabrycznymi parametrami.

Będąc jednym z ostatnich którym ta karta w ogóle nadal działa, możliwym też jest, że sytuację trochę podratowało wpięcie 6 pin zamiast 8 pin, bo wtedy BIOS karty ustawia inny power limit. TImingów też bym nie ruszał, bo wiem że karta potrafiła się okazjonalnie wykrzaczyć w trakcie bootowania/uruchamiania systemu, co potrafiło intensyfikować potem artefakty. Akurat moja karta była była na kościach Hynix, a sporo osób w wątku miało Elpidy, i akurat tylko jedna osoba skarżyła się na artefakty już w przeglądarce. Karta z reguły ludziom po prostu padała, wyświetlając czarny ekran, i nie dając się potem wykryć nawet flasherem. A potrafiła paść nawet na YouTube. Na koniec wspomnę tylko, że moja karta była normalnie wykrywana jako RX 470, podczas gdy u dużego grona forumowiczów, karta miała identyfikować się jako RX 570.

Celem ograniczenia artefaktów można włączyć MSAA x2. Pomaga także wyłączenie limitu klatek do 30 w niektórych grach. Część starszych gier (np. do DX8, lub używających nGlide) nie wyświetla w ogóle tych artefaktów. Jednakże jeśli ograniczenie klatek (np. do 60) nie powoduje artefaktów, może przyczynić się do mniejszej utylizacji GPU, a to zaś, do jej mniejszego wyekploatowania w długim czasie. Czasami też pomaga ustawienie wyższej rozdzielczości (choćby w DSR), zwłaszcza 4K.

Wedle najnowszych informacji, winowajcom artefaktów na tej karcie jest wadliwy rdzeń (migające kropki i elementy, jak przy tej karcie, bardziej pasują do rdzenia, a migające/nieprawidłowe tekstury - do pamięci) Reballing nic nie daje. Można kupić sitko i się pobawić. Spód karty musi być wcześniej podgrzany, bo inaczej można uszkodzić kartę. Wypowiedź #480 http://forum.pclab.pl/topic/1270902-ASUS-Mining-RX470-za-400PLN-padaj%C4%85-jak-muchy/page__view__findpost__p__15436168

Kartę z artefaktami powinno dać się spokojnie wykorzystać do Crossfire. Pod warunkiem że nie padnie kiedyś w końcu.

Wspomnę jeszcze, że zwłaszcza przy OC na platformie 775, przy karcie z artefaktami nie wolno ustawiać PCI Express Frequency na auto. Góra to 102, może 105 MHz. Przy nawet skromnym OC CPU w granicach 200MHz i poniżej, ustawienie Auto przy podbijaniu FSB, dynamicznie podbija częstotliwość PCIe do zbyt dużych wartości, które destabilizują GPU. Karta może częściej powodować niestabilność, a w dodatku przy zawieszeniu komputera po wyświetleniu artefaktów, i przez to potem częściej pojawiać od tego momentu. Analogicznie jak w przypadku zmiany fabrycznych timingów przy dużym OC karty, gdzie też wtedy częściej zdarza się że karta potrafi zawiesić w ten sam sposób komputer, często potem z identycznymi skutkami. 

Przestrzegę jeszcze, jeśli ktoś ma jeszcze wątpliwości, że wysokie temperatury również mają zasadniczy wpływ na szybszą degradację tych modeli.W koparkach o takie problemu dużo prościej, jeśli ktoś nie zadbał odpowiednio o sprzęt, pomieszczenie, wentylację/klimatyzację. To by mogła być nawet jedna z przyczyn pojawienia się artefaktów w GPU pokoparkowych - po prostu zbyt wysokie temperatury.Mówię tylko z perspektywy zaobserwowania intensyfikacji artefaktów w okolicach upałów przy długotrwałym użytkowaniu z OC.

Użytkownikom tej karty kupionej w sklepie, pozostaje chyba tylko "odstąpić od umowy bez podania przyczyny albo odstąpić na podstawie rękojmi", jak możemy przeczytać w wątku.

Jeżeli macie jakieś ciekawe doświadczenia z OC na kartach RX 460/560/470/570/480/580/590, zapraszam do dzielenia się w komentarzach.