Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

RPi OpenElec kontra OSMC


Jak wielu z was, również jestem posiadaczem malinki. Wykorzystuję ją do multimedialnego centrum rozrywki. Niestety, mój telewizor LCD nie jest smart, nie posiada złącza USB i obsługi multimediów, stąd posiłkuję się przystawką w postaci Raspberry. Nie będę rozpisywał się o możliwościach urządzenia, bo informacji takich jest na DP co nie miara.
Skupię się dzisiaj na dwóch kombajnach multimedialnych opartych na Kodi (XBMC), z którego korzystam od czasu pojawienia się na rynku pierwszego Xboxa :)

Na pierwszy ogień pójdzie OpenELEC

Zapewne większość z Was na początku swojej przygody skorzysta właśnie z tego rozwiązania, instaluje się ją z NOOBa (gotowego instalatora dostępnego na karty SD z darmowymi systemami do malinki), po kilku minutach naszym oczom ukazuję się przyjazny ekran OpenELEC i startuje Kodi, z popularną skórką Confluence. Wystarczy w ramach jednej sieci udostępnić w systemie Widnows folder z filmami, a na naszym telewizorze, dzięki obsłudze serwera Samba będziemy mogli wygodnie oglądać naszą kolekcję. Proste? Oczywiście, system działa stabilnie, oferuje możliwości personalizacji przez mnóstwo dodatków, zmianę skórki itp - jednym słowem ideał... no właśnie, NIE.

OSMC czyli stary Raspbmc

System jak poprzednik, również dostępny jest w formie gotowego instalatora z karty SD oraz, jako plik wykonywalny .exe dostępny na systemy Windows, gdzie prosty kreator sam instaluje całe oprogramowanie na karcie a my ograniczeni jesteśmy jedynie do wyboru sposobu połączenia z internetem (zdalnie czy przewodowo). Później wita nas kolorowe menu OSMC i zdecydowanie prostsza nakładka na system (w porównaniu z Confluence). Jest to autorskie rozwiązanie twórców, ograniczone do niezbędnego minimalizmu, może się podobać - ale bez fajerwerków. Po instalacji nie zadziała również trik z prostym udostępnianiem folderów w systemie Windows, co gorsza - wybór fabrycznie preinstalowanych dodatków jest również skromny. Czyli nic specjalnego... ale, poczekajcie z decyzją moment.

r   e   k   l   a   m   a

Bezpośrednie starcie

Oba rozwiązania stworzone są do jednego - mają uruchamiać program KODI do obsługi multimediów. Niestety, na pierwszy rzut oka, OpenELEC wygląda ładniej, jest bardziej funkcjonalny i ma teoretycznie większe możliwości. Teoretycznie to bardzo dobre słowo, bo tak naprawdę pod systemem OSMC kryje się otwarty sytem Debian. Konkurent, jest mocno zamknięty, z namiastką konsoli - nastawiony głównie na stabilność i brak ingerencji w sam system - "nie jest taki Open na jakiego wygląda" :)

Zarówno OSMC jak i OpenELEC uruchamiają się w podobnym czasie. Różnice są sekundowe, fabrycznie oba działają szybko, nie mają problemów z wczytaniem większej ilości tytułów i działają sprawnie. Większe zużycie procesora ma jednak OSMC co związane jest pewnie z samą platformą Debian.

Wygląd domyślnych interfejsów przemawia za OpenELEC z tego względu, że minimalistyczny wygląd konkurenta jest też dość nieczytelny. Wyświetlane funkcję zatwierdzają się białym tłem, co jest praktycznie nie do odróżnienia od szarego tła funkcji nieaktywnej, sam miałem z Tym olbrzymi problem. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie by zmienić skórę na Confluence i cieszyć się taki samym rozwiązaniem jak w przypadku OpenELEC.

Dochodzimy teraz do najważniejszego aspektu - możliwości. OpenELEC ma zainstalowany serwer Samby, FTP, bogate repozytorium programów i dodatków i ... tyle (owszem, możemy grzebać w konsoli by wprowadzać zmiany, ale są one mocno ograniczone i dostępne głównie dla użytkowników mających wiedzę o systemie Linux). Dla większości użytkowników domyślne ustawienia pewnie wystarczą, jeżeli większość akcesoriów do urządzenia będzie kompatybilna z samym systemem i... najlepiej wpinana pod USB. OSMC to Debian, z całym bogactwem opcji i możliwości. Nie wiedzieć czemu jednak, serwer Samby musimy doinstalować ręcznie, to samo dotyczy się FTP - ale mamy do tego osobne graficzne okno konfiguracji, które umożliwia nam również podkręcenie procesora malinki, czy instalację dodatkowych programów (które już powstają). Ma również opcję włączenia obsługi pilota, do wyboru z preinstalowanymi ustawianiami dla kilku marek (appleTV, Samsung, Xbox MCE, Philips...) - tutaj wybór faworyta jest jednoznaczny.

Podsumowanie

Oba rozwiązania są adresowane do różnych odbiorców, chcesz postawić sobie stabilny system i nie integrować w niego - wybierz OpenELEC, ale wiedz, że będzie problem z podpięciem nawet prostego pilota i jego konfiguracji.

Cenisz sobie możliwości Raspberry Pi, chesz poza centrum multimedialnym korzystać z innych funkcji, nie zastanawiaj się nawet chwili - wybierz OSMC (tak jak i ja to zrobiłem). System niczym nie ustępuje konkurentowi a do tego jest bardziej elastyczny. Sam przez długi czas korzystałem z OpenELEC, aż pewnego dnia stwierdziłem, że obsługa aplikacji telefonem do mnie nie przemawia, chce korzystać z dostępnego pilota (posiadam Logitech Harmony), zakupiłem odbiornik podczerwieni, wpiąłem pod GPIO i ... nic. Przewertowałem fora, udało mi się odblokować biblioteki, doszedłem do tego momentu, że odbiornik działa, ale trzeba go za każdym razem restartować a już podporządkowanie komend do sygnału z pilota to praca na zdecydowanie dłuższy czas. Straciłem cierpliwość, postawiłem OSMC i pilot po włączeniu jego obsługi działał (ot, tak po prostu...) Zastanówcie się więc czy warto się męczyć, kiedy dostępne są inne, proste rozwiązania. Ja zdecydowanie polecam OSMC i inne programy dla mnie w Tym momencie nie istnieją.

 

linux oprogramowanie porady

Komentarze