EA podkreśla, że po testach beta BF4 producenci byli przekonani, że gra jest gotowa do wypuszczenia na rynek. Rzeczywistość niestety brutalnie zrewidowała te poglądy. Firma przyznaje, iż jest co łatać, ale mimo wszystko murem stoi za jakością swojego produktu. Problemy okołostartowe i późniejsze tłumaczy potrzebą skupienia się równocześnie na jego wersji na PC, konsole starej i nowej generacji, a jeszcze do tego doszła aplikacja wspomagająca dowódców na urządzenia przenośne. W każdym razie naukę z całej trudnej sytuacji wyniosła, więc o Titanfalla, opracowywanego na komputery, Xboksa 360 oraz Xboksa One, nie powinniśmy się martwić. Wraz z Respawn Entertainment, a także Microsoftem, EA dołoży wszelkich starań, by nie było powodów do narzekań. Projekt testowany jest od dawna wewnętrznie, a zaraz powinna ruszyć szerzej zakrojona beta.
Potwierdzono przy okazji plany, co do rozszerzeń w formie DLC dla Titanfall. Dodatki są już wstępnie opracowywane, niemniej ostatecznego kształtu nabiorą dopiero po premierze tytułu, gdy gracze zaczną zgłaszać swoje uwagi i przedstawiać oczekiwania. Futurystyczne dzieło nie jest też postrzegane w kategoriach konkurencji dla Battlefielda.