Pod koniec ubiegłego roku Bruksela znów zaczęła obserwować wspomniane firmy. Nie jest to nic dziwnego, bo regularnie są z nimi jakieś „problemy”. Tym razem chodzi o bezpieczeństwo użytkowników korzystających z usług i ukrócenie nieuczciwych praktyk, które są popularne w tym sektorze.
Innymi słowy serwisy społecznościowe zostały zobowiązane, by dostosować regulaminy do wytycznych dyrektywy 93/13/EEC w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Dyrektywa mówi między innymi, że media społecznościowe nie mogą odmówić użytkownikom prawa do pójścia do sądu w kraju Unii Europejskiej i nie mogą wymagać, by klient zrzekł się podstawowych praw – na przykład prawa do wycofania się z zakupów przez Internet. Treści sponsorowane i reklamy muszą być wyraźnie oznaczone jako takie. Co więcej, regulamin nie może oddawać w ręce administratorów usług prawa do dowolnego i nieograniczonego usuwania treści.
Ponadto regulamin usługi nie może ograniczać odpowiedzialności firmy za jakość działania usługi i nie można zmieniać regulaminu usługi bez wyraźnego informowania o tym klientów i możliwości zerwania umowy. Zerwanie umowy, czyli w tym przypadku usunięcie konta, powinno odbywać się na jasnych zasadach. Decyzja nie może zostać podjęta jednostronnie i bez podania powodu.
Komisja Europejska zobowiązała także serwisy do ukrócenia wszelkich oszustw. Zdaniem europejskich regulatorów wpisy tego typu muszą być usuwane natychmiast, jak tylko administratorzy dowiedzą się o ich obecności na stronach.
Firmy mają miesiąc by dostosować się do unijnych wymagań, jeśli chcą uniknąć poważniejszych konsekwencji.