Facebook złożył pozew przeciwko Yahoo!, w którym oskarża weterana usług internetowych o naruszanie 10 patentów. Na liście znajduje się Yahoo! Homepage, Content Optimization and Relevance Engine (C.O.R.E.), Flickr i znów reklamy. Facebook przy okazji odrzucił wszystkie zarzuty Yahoo! i domaga się procesu sądowego. Firma Zuckerberga oficjalnie nie mówi nic o ugodzie, ale są spore szanse, że tak właśnie skończy się wzajemne pozywanie się dwóch firm. Facebookowi powinno na tym szczególnie zależeć, gdyż jego usługi są poważnie zagrożone.
Facebook będzie się bronił zębami i pazurami — to nie ulega wątpliwości. Ted Ullyot, doradca prawny Facebooka, uznał decyzję Yahoo! za krótkowzroczną oraz oskarżył pioniera o przedkładanie potyczek prawnych nad innowacyjność. Ponadto, według prawników, wymagania postawione wcześniej przed Facebookiem są nieprawidłowe lub nie dadzą się wcielić w życie. Firma Zuckerberga zamierza wywalczyć sobie odszkodowanie i sądowy zakaz ponownego wykorzystywania tych patentów przez Yahoo!. Warto zaznaczyć, że patenty kupione przez Facebooka od firmy IBM nie okazały się przydatne przy pisaniu pozwu i jeszcze nie nie wiadomo, do czego zostaną wykorzystane.
Według Yahoo!, odpowiedź Facebooka jest cyniczną próbą odwrócenia uwagi od słabej jakości obrony.