Facebook Watch dostępne będzie na różnych platformach i może dotrzeć aż do 2 mld widzów, bowiem taką liczbą aktywnych kont chwali się Facebook. Materiały będziemy mogli oglądać na smartfonie, komputerze stacjonarnym i laptopie oraz na smartTV. Pojawią się również oddzielne kanały, na których znajdziemy tematyczne programy czy seriale. Kanały będziemy mogli subskrybować, by nie przegapić nowych odcinków.
Sugerowane materiały zostaną spersonalizowane. Pod uwagę będzie brana chociażby ich popularność wśród naszych znajomych czy całej społeczności. Dodatkowo pojawią się sekcje, dzielące filmy na kategorie. Wśród tych kategorii znajdziemy najczęściej komentowane materiały czy zabawne filmy, czyli te które otrzymały najwięcej reakcji Ha Ha.
Nowa platforma nastawiona będzie na funkcje społecznościowe. W Facebook Watch będziemy mogli wspólnie ze znajomymi dawać reakcje filmom czy dyskutować o nich w komentarzach. Pojawią się również grupy dedykowane danym materiałom.
Facebook Watch nie będzie zbiorem krótkich filmików, a poważną platformą, będącą połączeniem YouTube i Netflixa. Pojawią się filmy o gotowaniu, możliwość zadawania twórcom pytań na żywo, a także transmisje sportowe. Facebook postanowił również finansować wybrane produkcje. Jedną z nich będzie Returning the Favor, prowadzona przez Mike’a Rowe, w której kandydaci będą nominowani przez społeczność Facebooka.
Obecnie platforma jest w fazie testów. Zostanie udostępniona wybranym użytkownikom na terenie Stanów Zjednoczonych. Facebook obiecuje, że wkrótce dostęp zyska szersza widownia w USA, a potem Facebook Watch zacznie pojawiać się w innych krajach.