Fedora 20 wydana, w centrum uwagi procesory ARM

18.12.2013 11:51

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Oczekujący od dwóch tygodni na finalne wydanie Fedory 20 wreszciesię doczekali. Rozwijana pod nazwą kodową „Heisenbug”kolejna wersja tej popularnej dystrybucji Linuksa jest już dopobrania z serwerów projektu. To wydanie istotne nie tylko ze względuna dziesiątą rocznicę rozpoczęcia projektu Fedora Core. Potwierdzaono znaczenie procesorów z rdzeniami ARM, od tej wersji bowiemarchitektura ta jest przez Fedorę traktowana na równi z x86/x86-64.Decyzja o potraktowaniu Fedory dla ARM jako „pierwszorzędnej”oznacza, że będzie ona traktowana z taką samą troską co x86 –ewentualne problemy będą wstrzymywały wydania kolejnych wersjidystrybucji. Na początku wsparcie dla ARM-ów ogranicza się doARMv7hl, ale kolejna wersja systemu przynieść ma wsparcie dla64-bitowej architektury (która wykorzystana będzie m.in. w nowychprocesorach Opteron od AMD). ARM szybko rośnie i już jestdominującą platformą w świecie mobilnym. Poza zastosowaniamimobilnymi i hobbystycznymi, ARM niesie też w sobie wielką obietnicęstania się potężną i opłacalną technologią w świecie serwerów –czytamy w komunikacie deweloperów Fedory, uzasadniających swojądecyzję. [img=fedora20]Obecnie Fedora zapewnia czteryoficjalne obrazysystemu dla płytek BeagleBone Black (TI AM335x) i Wandboard(Freescale i.MX6), komputerka CompuLab Trim Slice (NVIDIA Tegra 2) imikroserwerów Calxeda EnergyCore. Do tego dochodzą obrazy dowirtualizacji i specjalne wydanie Pidora dla komputerka Raspberry Pi.Nie oznacza to wszystko, że nowąFedorą powinni się interesować tylko właściciele sprzętu z ARM-ami.Wersja 20 ma sporo do zaoferowania tym użytkownikom, którzy chcą miećnowoczesny system na desktopie. Podstawowe środowisko graficzne GNOMEzostało zaktualizowane do wersji3.10, zaś KDE do wersji4.11 (finalnej z linii 4.x). GNOME i KDE mają jednak teraz bardzoudaną alternatywę – Fedora oficjalnie wspiera Cinnamona wnajnowszej wersji2.0.Warto zwrócić uwagę nawbudowanego klienta i serwer usługi X2go, najlepszego chyba klientazdalnego pulpitu, po którym nikt chyba nie będzie chciał wracać doVNC. Działa on po SSH, pozwala na pauzowanie i przenoszenie sesji, anawet transfery plików i zdalne odsłuchiwanie dźwięku. NetworkManager pozwala teraz na budowanie powiązań i mostków międzyurządzeniami sieciowymi i dodaje też nowe narzędzia do obsługi zpoziomu konsoli, a stos oprogramowania BlueZ, odpowiadający zaBluetooth, przynosi w zastosowanej wersji 5.0 wsparcie dla profiliurządzeń Low Energy. Pojawiły się również ulepszone wersje narzędzido druku 3D – slic3r, Cura i simarrange.Programistów Fedora 20 możezainteresować dołączeniem serwera aplikacyjnego WildFly 8, niegdyśznanego jako JBoss Application Server. Tak, to ten sam słynny serwerdla aplikacji Javy EE 7, rozwijany przez RedHata na licencji GPL icharakteryzujący się dużą szybkością uruchamiania i bardzo oszczędnymzarządzaniem pamięcią. W dystrybucji pojawił się też kompletnyframework Ruby on Rails w wersji 4.0 i nowa wersja języka Perl –5.18.Pod względem zastosowańserwerowych też nie jest źle: nowe obrazy dla prywatnych ipublicznych chmur obliczeniowych, łatwiejsze robienie migawek zmaszyn wirtualnych, możliwość wykorzystania dysków SSD jakoprzezroczystych buforów dla dysków twardych, ulepszenia w emulacjiARM na x86 i dodanie wsparcia dla platformy obliczeń rozproszonychApache Hadoop. Nowa Fedora powinna sobie też lepiej radzić wzłożonych środowiskach Active Directory, zawierających wiele domen ipozwala na zarządzanie kluczami i certyfikatami za pomocą zestawunarzędzi p11-kit-trust. Ciekawostką może być wyłączenie sendmaila –wydanie to domyślnie nie zawiera już demona poczty, z którego małokto przecież korzystał.Listę linków do pobraniawszystkich odmian Fedory 20 możecie znaleźć tutaj.

Źródło artykułu:www.dobreprogramy.pl
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (22)