Co wiemy o nowym modelu? Niewiele – bo na ten moment w mediach pojawiają się tylko zdjęcia. Niemniej już na ich podstawie można wywnioskować, że Titan RTX – podobnie jak inne karty graficzne NVIDII z bieżącej serii – otrzymał dwuwentylatorowy układ chłodzenia, tyle że okraszony złotawymi wstawkami stylistycznymi i charakterystycznym logo z nazwą modelu na krawędzi bocznej. Poprzednik, Titan V, ma identyczną kolorystykę.
Specyfikacji co prawda nie ujawniono, ale trudno oczekiwać, by wydając kartę spod szyldu Titan nie podniesiono poprzeczki. Jak wiadomo, flagowy GeForce oferuje najmocniejszy seryjnie produkowany rdzeń graficzny, TU102, jednak w nieco okrojonej konfiguracji – 68 z 72 bloków SM, co daje 4352 jednostki CUDA. Titan RTX zapewne otrzyma komplet, czyli 4608 jednostek CUDA.
Plotki wskazują ponadto na 12 lub 24 GB pamięci typu GDDR6 i restrykcyjną selekcję rdzeni pod kątem uzyskania jak najwyższej częstotliwości zegara taktującego.
WIDEO
Kiedy ta bestia zostanie oficjalnie przedstawiona wraz z wynikami testów wydajności, tego nikt nie wie. Faktem jest natomiast, że jeśli „zieloni” przygotowali sprzęt potężniejszy od kosztującego bagatela 5,5 tys. zł GeForce'a RTX 2080 Ti, to tanio nie będzie. Titan V w chwili debiutu kosztował w Polsce 13,2 tys. zł, a jego następca ma duże szanse przekroczyć ten pułap.