Jak donosi The Information, Google ma pracować nad nową usługą pod kryptonimem Yeti. Ma ona stanowić bezpośrednią konkurencję dla wspomnianego GeForce NOW czy Playstation Now. Niewykluczone, że pod kryptonimem Yeti kryje się także nowa konsola, która dołączy, obok smartfonów Pixel i Pixebooka, do portfolio urządzeń Made by Google. Wówczas do strumieniowania gier można byłoby wykorzystywać także własny protokół Google Cast i Chromecasty.
Yeti miałby umożliwiać wykorzystanie zdalnych zasobów, dzięki czemu zniknęłyby ograniczenia sprzętowe. Niestety, jak to bywa z Yetim, więcej wokół niego tajemnic, niż faktów. Nie wiemy na przykład nic o samych grach, czy wykorzystywanym systemie operacyjnym – trudno wszak liczyć, że swoją biblioteką z Shielda podzieli się NVIDIA. Czy będą to gry na Androida czy też na Windowsa? A może Google zaproponuje autorską platformę uruchomieniową dla gier, w centrum której będzie nowa konsola? Na odpowiedzi musimy czekać.
Dużą rolę w projekcie Yeti ma także odgrywać wirtualna rzeczywistość – nic dziwnego, Google znalazłoby nowe zastosowania dla gogli Daydream. Aktualnie Google ma prowadzić negocjacje z producentami gier. Mają to być najwięksi światowi gracze odpowiedzialni za tytuły AAA – usługa i ewentualna konsola więcej będzie miała zatem wspólnego z dokonaniami Sony czy Microsoftu niż z Nintendo. Czy to produkt Yeti okaże się wielkim wejściem Google do coraz bardziej intratnego świata gamingu?