Google obiecywał i słowa nie dotrzymał: Android 11 wcale nie wymusza aktualizacji w tle

Strona głównaGoogle obiecywał i słowa nie dotrzymał: Android 11 wcale nie wymusza aktualizacji w tle
31.01.2021 01:58
fot. Komórkomania (Miron Nurski)
fot. Komórkomania (Miron Nurski)

Jeszcze na początku minionego roku Google sugerował, że wszystkie smartfony z preinstalowanym Androidem 11 będą musiały obsługiwać aktualizacje w tle. Coś nie wyszło.

Najnowsze flagowce Samsunga, seria Galaxy S21, w dalszym ciągu celem instalacji nowej wersji systemu wymagają pełnego restartu. Tak być nie miało. W dokumentacji Androida 11 z kwietnia 2020 r. jasno zdefiniowano schemat update'u jako A/B, choć w późniejszym czasie, co należy podkreślić, zapisom nadano charakter przypuszczający.

O co właściwie chodzi? A/B to schemat, który zakłada wykorzystanie dwóch partycji systemowych, z czego w danym momencie aktywna jest tylko jedna z nich. Aktualizacja zostaje zainstalowana w tle na partycji nieaktywnej, a później dochodzi do zamiany statusu partycji w trakcie ponownego uruchomienia. Dzięki temu cały proces jest bezinwazyjny dla użytkownika, który nie musi wykonywać obligatoryjnego rebootu w narzuconej chwili.

350292216197238164

Dodatkowo, rozwiązanie to ma jeszcze jeden niezaprzeczalny atut. Otóż jest zbawienne w sytuacjach, gdy aktualizacja okazuje się wadliwa, o czym swego czasu przekonali się chociażby posiadacze Xiaomi Mi A2 Lite. Proces przywrócenia systemu zachodzi równie sprawnie co sama aktualizacja, bo ogranicza się do powrotnej zmiany statusu partycji.

Mały szczegół, a jakże istotny

I nie, system A/B nie jest niczym nowym. Pojawił się bowiem już w czasach Androida 7.0 Nougat, a więc w roku 2016. Pozostawał jednakowoż opcjonalny, co wraz z Androidem 11 miało się zmienić i ostatecznie niestety, jak widać, nie zmieniło.

Mimo iż wielu producentów, w tym LG, Motorola czy OnePlus, dość powszechnie aktualizacje w tle implementują, akurat Samsung tego nie zrobił, i to w swym topowym modelu. Ciężko powiedzieć, dlaczego koreański gigant poszedł własną ścieżką, ale pewne jest jedno: gdyby Google faktycznie A/B wymusił, to byłoby po sprawie. Z korzyścią dla wszystkich.

Programy

Aktualizacje
Aktualizacje
Nowości
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (31)