Jak powiedziała niemiecka minister sprawiedliwości Sabine Leutheusser-Schnarrenberger tygodnikowi Der Spiegel, Google zbyt aktywnie zbiera informacje na temat swoich użytkowników, toteż musi uczynić swoje działania bardziej przejrzystymi. Jeżeli praktyka stosowana przez Google nie ulegnie zmianie, sprawą będą musiały zająć się rządy państw - dodała Leutheusser-Schnarrenberger. Jak wynika z cytowanych przez agencję Reuters wypowiedzi pani minister, niemiecki rząd chce doprowadzić do sytuacji, w której użytkownicy wiedzą, co dzieje się z ich danymi i mogą swobodnie decydować o ich losie. Odpowiadając na zarzuty Berlina rzecznik Google podkreślił, że transparentność działań jest podstawową zasadą koncernu.
Warto dodać, że niemiecki rząd już wielokrotnie w przeszłości wykazywał dużą troskę o swoich Internautów. Pod koniec minionego roku Berlin uruchomił narodowy program walki z wirusami, który ma docelowo objąć wszystkich niemieckich użytkowników sieci.