Google znalazło częściowe rozwiązanie problemu fragmentacji Androida

17.05.2013 15:31

Niejeden użytkownik telefonu z Androidem, kupionego raptem rokczy dwa lata temu, ze złością słucha o kolejnych aktualizacjachtego mobilnego systemu. Powód jest całkiem prosty: tychaktualizacji na swoim telefonie nigdy nie zobaczy, chyba że pobawisię w hakowanie zabezpieczeń i w końcu zainstaluje któryś zdostępnych na forum xda-developers obrazów systemowych, modląc sięprzy tym, aby telefon po całej operacji ponownie się uruchomił.Czasem modły nie pomagają, i wówczas dla większości osóbtelefon staje się gustownym przyciskiem do papieru. Większośćwięc nie ryzykuje, woli zostać przy przestarzałym Androidzie 2.2czy 2.3.Google winą za ten stan rzeczy obarcza producentów telefonów,którzy nie potrafią jakoś (albo nie chcą) na czas dostarczyćaktualizacji dla sprzedawanych przez siebie modeli. Producencitelefonów skarżą się na problemy techniczne i samą monolitycznąarchitekturę Androida, czyniącą proces aktualizacji trudnym iryzykownym. Dziennikarze zacierają ręce, rozpisując się okatastrofalnej fragmentacji Androida, wskutek której pisanieaplikacji na ten system to zajęcie niewdzięczne. Programiści niemają wyjścia i często muszą budować swoje aplikacje podnajpopularniejsze wersje systemu – za wcześnie bowiem, byskoncentrować się tylko na linii 4.x.[img=android-frag]Podejrzewano, że tegoroczne Google I/O przyniesie prezentacjękolejnego Androida, w wersji 4.3. Oficjalnej prezentacji systemujednak się nie doczekano, mimo że plotki chodzą, że system tenpojawić by się miał już w czerwcu, wraz z ekskluzywną wersjąbiałego Nexusa 4. Nikt jednak nie był w stanie powiedzieć, co taaktualizacja miałaby przynieść – sugerowano rozbudowane wsparciedla Bluetootha i debiut OpenGL ES 3.0, ale to trochę za mało, jakna nową wersję systemu.A mimo to tegoroczne Google I/O pokazało bardzo dużo zmian wAndroidzie, które tym razem nie wymagały nowego rdzenia systemu.Nowe Mapy, z mechanizmami pozwalającymi na wykorzystanie ichbezpośrednio w aplikacjach, nowy interfejs programowania dlagier, ale przede wszystkim nowy interfejs programowania dlaGooglePlay, który działać ma nawet na starych Androidach 2.2 Froyo. To jest najsprytniejszym posunięciem w rozwoju Androida od niemalsamego początku prac nad systemem. Lekka, działająca w tlebiblioteka kliencka daje ustandaryzowany dostęp do wszystkich usługGoogle'a, a wbudowany system uwierzytelnienia pozwala na logowaniesię do nich z danymi użytkownika. APK-a biblioteki dostarczana jestprzez sklep Google Play, a więc jest całkowicie niezależna oddziałań operatorów telekomunikacyjnych i producentów sprzętu:można ją zainstalować na każdym telefonie, bez względu na to,czy ma dostęp do roota czy nie. W ten sposób zrealizowany zostaje w Androidzie pomysł na to, cowymyśliła Mozilla dla Firefox OS-a – rozszczepić systemoperacyjny na kilka warstw, które mogłyby być aktualizowaneniezależnie od siebie. Warstwę najbliższą użytkownikowi,najczęściej aktualizowaną, można by wówczas dostarczać poprzezstandardowe mechanizmy aktualizacji aplikacji, bez koniecznościreinstalowania całego OS-a. W najbliższym czasie pozwoli to nadostarczenie ponad 98% użytkowników urządzeń z Androidem takichzmian jak aktualizacje usług działających w tle, aplikacjisystemowych (np. Gmaila czy Map), czy wreszcie nowych interfejsów(np. wspomnianego API dla gier). Jedynie bowiem niespełna 2%użytkowników wciąż korzysta z telefonów z systemami 2.1 iwcześniejszymi.Oczywiście nie wszystkie nowości da się w ten sposóbudostępnić starszym wersjom. Pierwsze tablety z Androidem 3 niedostaną obsługi wielu profili użytkowników, a telefony zAndroidem 2.3 wciąż będą miały stary interfejs użytkownika. Niebędzie się też w ten sposób dało dostarczać aktualizacjibezpieczeństwa dla jądra czy maszyny wirtualnej. Niemniej dlawiększości użytkowników to powinno wystarczyć, gdy będączekali na oficjalne aktualizacje systemu od swoich operatorów.

Źródło artykułu:www.dobreprogramy.pl
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (40)