Plik hosts jest kluczowy dla systemów operacyjnych, jeśli chodzi o konfigurację połączenia z Internetem. Służy nominalnie do sztywnego mapowania nazw domenowych na adresy IP, w praktyce jednak najczęściej się nim posługujemy, aby zablokować dostęp do konkretnych połączeń. Pomoże to uchronić się przed szkodliwymi stronami czy nawet zablokować wyświetlanie konkretnych ich elementów, takich jak reklamy. Ręczne zarządzanie zawartością tego pliku w Windowsie nie jest za wygodne, dlatego powstały aplikacje ułatwiające to zadanie. Jedną z najlepszych jest HostsMan, który otrzymał właśnie aktualizację, przynoszącą nowe gotowe listy filtrów z niepożądanymi adresami.

bETOfAHp

Wśród obsługiwanych źródeł znajdują się teraz: MVPS Hosts, hpHosts, Cameleon, Malware Domain List, Dan Pollock's hosts file oraz Pete Lowe's AdServers List. Niektórym z nich zaktualizowano adresy. Naturalnie możliwe jest dodawanie nowych źródeł oraz modyfikacja aktualnych – od teraz bezpośrednio w edytorze w aplikacji.

Nadal można dodawać własne źródła, ale od startu dostępnych jest ich więcej
Nadal można dodawać własne źródła, ale od startu dostępnych jest ich więcej

W nowej wersji zadbano również o eliminację dotychczasowych błędów. Poprawiono współpracę z systemem Windows Vista i nowszymi, na których mógł pojawiać się problem z eksportem listy z pliku hosts; od teraz wybór formatu pliku powinien przebiegać bez ograniczeń.

bETOfAHr

Poza wspomnianymi zmianami, aplikacja pozostała równie funkcjonalna co poprzednio. Działanie kontrolujemy jednym głównym przyciskiem, zaś kolejne stany pliku hosts można zapisywać, a później przywracać w razie ewentualnych błędów. Możliwe jest także tworzenie list wyjątków, oraz skanowanie zapisanych wcześniej plików pod kątem błędów oraz ewentualnych ataków.

HostsMan dla Windowsa dostępny jest do pobrania z naszej bazy oprogramowania

Programy

Aktualizacje
Aktualizacje
Nowości
Komentarze (32)
bETOfAIn