Aktywny dzień z Huawei Watch GT. Sprawdziłem smartwatch, który zachęca do regularnego ruchu

Strona główna Aktualności
Huawei Watch GT – przydatny dodatek dla fanów sportu
Huawei Watch GT – przydatny dodatek dla fanów sportu

O autorze

Nowoczesny smartwatch czy zegarek kwarcowy? Takich porównań nie brakuje w internecie, a o jednoznaczną odpowiedź zazwyczaj trudno. W rzeczywistości to dwa różne akcesoria, które sprawdzą się w innych sytuacjach, toteż ciężko je bezpośrednio ze sobą zestawiać.

Przez długi czas smartwatche były odpowiednią propozycją tylko dla bardzo wąskiego grona użytkowników. Jeszcze parę lat temu ich ekrany nie były najwyższych lotów, a wymagające niemal codziennego ładowania akumulatory zniechęcały do regularnego, a tym bardziej intensywnego korzystania.

Dzisiaj rynek wygląda już nieco inaczej i dobrym tego przykładem jest Huawei Watch GT, z którym miałem okazję spędzić kilka dni. To świetnie wykonany smartwatch z czytelnym ekranem, którego akumulator pozwoli działać nawet kilkanaście dni bez ładowarki, a codzienne korzystanie przełoży się na zdrowie użytkownika – zegarek na każdym kroku przypomina, że warto się regularnie ruszać.

Świetny ekran i bardzo wygodny pasek

Pierwszym, co rzuciło mi się w oczy po wzięciu do ręki zegarka Huawei Watch GT, był pasek. Niby nic wielkiego, ale w wersji, którą otrzymałem do testu, wykonany jest z wyjątkowo miękkiego silikonu, który dobrze leży na ręce. Natomiast bardzo gęsto rozmieszczone dziurki pozwalają dobrze dopasować go do obwodu nadgarstka, a w tym przypadku jest to istotne nie tylko w kontekście komfortu, ale i dokładności pomiarów wbudowanego pulsometru.

Pierwsze założenie urządzenia na rękę i uruchomienie to kolejna seria miłych wrażeń. Zegarek włącza się po raz pierwszy w maksymalnie kilka sekund, w międzyczasie prosząc o sparowanie z aplikacją Huawei Zdrowie na smartfonie. Już sama jej nazwa tylko potwierdza, że główne możliwości Watcha GT są skupione wokół śledzenia postępów w treningach i codziennym ruchu.

Po udanym sparowaniu urządzeń pozostaje jeszcze tylko skontrolować podstawowe ustawienia powiadomień, wybrać tarczę zegarka i w razie potrzeby zainstalować aktualizację oprogramowania układowego. Długość trwania konfiguracji jest zależna od prędkości połączenia z internetem, w praktyce może zająć maksymalnie kilka minut.

Siedzisz bez ruchu? Koniecznie wstań!

Smartwatch trafił na moją rękę w drugiej połowie regularnego dnia pracy w redakcji dobrychprogramów. Zajmowałem się tworzeniem bieżących publikacji, kiedy nagle zegarek zaczął wibrować. W pierwszej chwili pomyślałem, że coś się nie zgadza, w końcu nie otrzymałem żadnej wiadomości ani nie ustawiłem wcześniej minutnika. Okazało się, że problem leży we mnie – zbyt długo siedziałem bez chwili wzmożonej aktywności, o czym zegarek zdecydował się mi przypomnieć.

Był to pierwszy moment, w którym uznałem, że urządzenie faktycznie może w jakimś stopniu pomóc zadbać o zdrowy tryb życia. Choć brzęczący komunikat zapewne da się jakoś odrzucić, to pierwszy odruch jest inny; zgodnie z poleceniem na ekranie Watcha GT, wstałem z krzesła.

Trening czyni mistrza

Później nadszedł czas testów na świeżym powietrzu. Huawei Watch GT potrafi śledzić wiele rodzajów aktywności. Bez konieczności sięgania po smartfon, korzystając wyłącznie z zegarka, można na przykład ustalić moment rozpoczęcia jazdy na rowerze i wskazać cel danego treningu. Do wyboru jest między innymi żądany dystans czy spalone kalorie.

Zegarek radzi sobie między innymi ze śledzeniem biegania, wspinaczki, pływania (podczas którego potrafi sam zliczać liczbę przepłyniętych długości basenu) czy jazdy na rowerze stacjonarnym. Jeśli na długiej liście rozpoznawanych sportów brakuje jakiejś pozycji, zawsze można skorzystać z ostatniego trybu, który po prostu śledzi puls i czas treningu i w praktyce nada się do każdej aktywności.

Podczas ćwiczeń na ekranie pokazują się czytelne informacje dotyczące tętna, czasu oraz rodzaju treningu, jaki jest w danej chwili wykonywany. Ten ostatni element to rozpoznawanie przez zegarek stopnia zaangażowania użytkownika w wykonywane ćwiczenia. Na podstawie pulsu i przedziałów tętna wyliczonych na bazie wieku korzystającego, zegarek informuje, czy aktualne tempo ćwiczeń należy klasyfikować jako rozgrzewkę, etap spalania tłuszczu czy jeszcze bardziej intensywny trening.

Pomaga to na bieżąco kontrolować choćby szybkość marszu, jeśli celem ćwiczącego jest na przykład wspomniane spalenie tkanki tłuszczowej. W czasie ćwiczeń czekają nas też podbudowujące powiadomienia. Huawei Watch GT daje znać o osiągnięciu różnych etapów wskazanego w danym treningu celu, co jest bez wątpienia mobilizujące.

Chcesz znać swój puls? Po prostu sprawdź jego historię

Warto wiedzieć, że śledzenie podstawowych parametrów związanych ze zdrowym trybem życia nie musi się wiązać z każdorazowym, ręcznym włączaniem analizy takiego czy innego treningu. Huawei Watch GT na bieżąco liczy bowiem kroki, czas intensywnego ruchu w ciągu dnia i wreszcie wspomniane, regularne przerwy w zbyt długim siedzeniu bez ruchu. Dzienne postępy widać na bieżąco m.in. na części tarcz zegarka, w formie czytelnych pierścieni.

Do tego dochodzi jeszcze pulsometr. Implementacja jest o tyle ciekawa, że w ustawieniach urządzenia można się zdecydować na jego ciągłą pracę. Wówczas puls mierzony jest na bieżąco przez 24 godziny na dobę, a jego historia zapisywana na wykresie. Co interesujące, mimo ciągłej pracy nie ma mowy o drastycznym skróceniu czasu działania zegarka na jednym ładowaniu. Nadal jest w zasięgu kilkanaście dni po jednorazowym naładowaniu akumulatora.

Sen na 81 punktów. Jest nad czym pracować

Na aktywnym dniu analiza zdrowia się jednak nie kończy. Huawei Watch GT potrafi także monitorować sen i robi to zaskakująco szczegółowo. Wystarczy pójść spać z zegarkiem na ręce, a oprogramowanie samo zorientuje się, kiedy rozpoczął się sen i zajmie się jego analizą. Rano użytkownik ma co przeglądać w statystykach.

Tutaj znaleziono miejsce na punktową ocenę jakości snu, kilka zdań komentarza (podobno proponowany jest jeden z ponad 200 tekstów, zależnie od sytuacji) oraz analizę głębokości snu na osi czasu wraz z interesującym wykresem. Moja pierwsza noc z zegarkiem na ręku to 81 punktów. Mogło być lepiej, ale przede wszystkim dłużej – jakość snu była dobra.

Huawei Watch GT to także pogoda i powiadomienia

Mimo szeregu przydatnych funkcji związanych z analizą zdrowia i uprawianego sportu, nie należy zapominać, że smartwatch ma także inne zalety. Zmienne tarcze zegara pozwolą dopasować go do różnych okazji, aplikacja pogody podpowie, jaka jest temperatura za oknem, wbudowany batometr rozwieje wątpliwości związane z samopoczuciem osób podatnych na zmianę ciśnienia, a kompas pomoże odnaleźć się w lesie.

Do tego dochodzą oczywiście powiadomienia. Zegarek może informować niemal o wszystkim, ale liczbę powiadomień można bez problemu ograniczyć w ustawieniach. Przydatne są bez wątpienia powiadomienia o telefonach czy mailach, ale ich nadmiar może bardziej przeszkadzać, niż pomagać.

Współczesny smartwatch to przydatny gadżet

Chociaż prywatnie na co dzień korzystam z kwarcowych zegarków, muszę przyznać, że Watch GT zmienił moje wyobrażenie o współczesnych sprytnych zegarkach. Długi czas pracy na baterii, dobry ekran i wreszcie interesujące funkcje tego urządzenia sprawiają, że jest to ciekawy towarzysz każdego sportowca-amatora.

Watch GT to dobry przykład na to, że wystarczy tylko pomysł, aby dopracować urządzenie w jednej z dziedzin i zainteresować nim większe grono odbiorców. W tym przypadku wszystkich, którzy chcą postawić pierwszy krok na drodze do zdrowszego trybu życia.

© dobreprogramy