r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

iPhone X ujawniony wyciekiem iOS-a 11: na jutro Apple nie ma już niespodzianek?

Strona główna AktualnościSPRZĘT

W Cupertino zawiodły procedury wewnętrznego bezpieczeństwa – wystarczył jeden sfrustrowany pracownik, by w ostatni weekend świat uzyskał dostęp do finalnych kompilacji systemu iOS 11. Z nich zaś udało się wyczytać to co najciekawsze, tak by jutrzejsze święto Apple obyło się bez większych niespodzianek.

John Grubber, bloger specjalizujący się we wszystkim, co nosi znaczek Jabłka, dość dosadnie określił ten wyciek finalnej wersji iOS-a 11: jestem pewien, że to nie był błąd, lecz celowe, złośliwe działanie wrogo nastawionego pracownika Apple. Ten kto to zrobił, musi być teraz najmniej popularną osobą w Cupertino. Ten wyciek zepsuł więcej niespodzianek niż jakikolwiek inny wyciek w historii Apple.

Oznaczona numerem D22 kompilacja była już od jakiegoś czasu dostępna na firmowych serwerach, jednak ukryta pod linkami praktycznie niemożliwymi do zgadnięcia. Tymczasem ktoś tę listę linków przesłał serwisom 9to5Mac i MacRumours, a te nie mogły się powstrzymać, by do niej nie zajrzeć. Oto najciekawsze, nieznane wcześniej nowości, jakie trafiły do iOS-a 11.

r   e   k   l   a   m   a

Nowości wypatrzone w wycieku

Portrait Lighting to funkcja przetwarzania zdjęć z kamery iPhone’a, rozszerzenie dotychczasowego trybu portretowego. Ma ona wprowadzić kilka efektów uzyskiwalnych dotychczas tylko na lustrzankach na drodze cyfrowej ich symulacji. Mielibyśmy więc uzyskać tryby oświetlenia nazwane Contour Light, Natural Light, Stage Light, Stage Light Mono oraz Studio Light. Zakłada się, że mogą one wpływać też na zachowanie diody doświetlającej w nowych iPhone’ach.

Wraz z nowym iOS-em pojawią się też nowe tryby nagrywania wideo:

  • 1080p HD @ 240 fps 480 MB z 1080p HD @ 240 fps
  • 4K @ 24 fps (Footer) 270 MB z 4K @ 24 fps (styl filmowy) (HEVC Footer) 135 MB z 4K at 24 fps (styl filmowy)
  • 4K @ 60 fps (Footer) 450 MB z 4K @ 60 fps (wyższa rozdzielczość, wygładzenie) (HEVC Footer) 400 MB z 4K @ 60 fps (wyższa rozdzielczość, wygładzenie)

Nowy OLED-owy wyświetlacz iPhone’a może mieć funkcję True Tone Display do regulacji balansu bieli, podobnie jak w iPadach Pro. Spodziewać się można też rozdzielczości 1125×2436 pikseli.

Jak wiadomo, Apple nie zdołało wbudować w wyświetlacz nowego iPhone’a czytnika linii papilarnych. Zastąpi go Face ID, znany wcześniej w testowych kompilacjach jako Pearl ID, czyli biometryczny mechanizm trójwymiarowego rozpoznawania twarzy.

OLED-owy iPhone całkowicie pozbędzie się też przycisku Home – zastąpić ma go „pełnoekranowe doświadczenie” z dynamicznym obszarem u spodu każdej aplikacji.

Nowy iOS wprowadzić ma też tryb ratunkowy (SOS), aktywowany naciśnięciem fizycznych przycisków głośności i zasilania. W iPhonie bez przycisku Home dodatkowo boczny przycisk zasilania (blokady) ma służyć do nowych interakcji z systemem, np. jego podwójne kliknięcie ma wywoływać obsługę płatności Apple Pay. Inne sekwencje kliknięć mają wywoływać Siri, ustawienia dostępności czy nawet aktywować Face ID. Cóż, wydaje się, że ten przycisk Home usunięto nieco na siłę.

Pojawił się też zestaw nowych ładnych tapet w klimacie retro na pulpit oraz zestaw animowanych emoji dla komunikatora iMessage, zwanych Animoji i mających odtworzyć wyraz twarzy patrzącego na nich użytkownika. Bardzo śmieszne!

Nowe elementy interfejsu dla Apple Watcha wskazują zaś na wprowadzenie modelu z modemem LTE. Dodano też obsługę odświeżonych wersji bezprzewodowych słuchawek AirPods (wersja 1,2). Podobno główną zmianą ma być przesunięcie na front obudowy diody wskazującej stan ładowania.

iPhone X: na 10. rocznicę nie można było dać zwykłego iPhone’a 8

Nowy iPhone zadebiutuje już jutro w trzech odmianach. Są to iPhone 8 oraz iPhone 8 Plus, mające być odświeżonymi wersjami iPhone’a 7 i 7 Plus, w podobnej obudowie lecz ze szklanymi elementami. Oznacza to, że nie będzie żadnego iPhone’a 7S. Będzie za to jeden niezwykły, wyjątkowy, rocznicowy iPhone X, właśnie z OLED-owym wyświetlaczem, rozpoznawaniem twarzy i usuniętym przyciskiem Home.

Apple nijak nie odniosło się do tego wycieku, niewątpliwie w firmie trwa jednak śledztwo. W czerwcu ujawniono, że Tim Cook zatrudnił byłych pracowników NSA, FBI i Secret Service, aby pomogli w wyłapywaniu tych, którzy nie umieją trzymać języka za zębami. Być może byli to ci sami ludzie, którzy wcześniej mieli wyłapywać islamskich terrorystów w świecie World of Warcraft – podobną skutecznością wykazali się w Cupertino.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.