InkBOOK Classic 2: niedrogi czytnik „designed in Poland”

Nie można powiedzieć, że nie czekaliśmy na ten moment. Wrocławski Arta Tech posadził kilka osób przy desce kreślarskiej, by zaprojektowały dwa czytniki e-booków. Przed Wami tańszy InkBOOK Classic 2 – leciutki, praktyczny i zaprojektowany w Polsce. Czytnik działa pod kontrolą Androida, więc można na nim czytać książki zapisane w pamięci albo korzystać z aplikacji Legimi albo innej aplikacji do czytania.

InkBOOK Classic 2: niedrogi czytnik „designed in Poland” 1

Poprzednie czytniki InkBOOK były czytnikami marki Boyue, ale InkBOOK Classic 2 to pierwszy z dwóch czytników zaprojektowanych w Polsce, przez firmę id design. Specyfikacja wymienia 2-rdzeniowy procesor ARMv7 CortexA9 1 GHz, układ graficzny Mali 400 i 512 MB RAM-u. Urządzenie ma pamięć Flash o rozmiarze 4 GB, z czego do dyspozycji mamy 1,86 GB na książki i aplikacje, a także gniazdo na kartę microSD, znajdujące się na dolnej krawędzi czytnika. Ekran nie jest imponujący – prosty panel E-Ink Carta o przekątnej mierzącej 6 cali i rozdzielczości 800×600 pikseli (166 ppi). Ekran ma warstwę dotykową, ale można ją wyłączyć i wykorzystać do obsługi tylko przyciski po bokach ekranu – oczywiście tylko podczas czytania, innych czynności nie da się wykonać w ten sposób.

  • InkBOOK Classic 2: niedrogi czytnik „designed in Poland” 2
  • InkBOOK Classic 2: niedrogi czytnik „designed in Poland” 3
[1/2] Źródło zdjęć: |

Czytnik może łączyć się z Internetem przez WiFi. W ten sposób można korzystać z aplikacji Legimi, przeglądarki (nie jest to szczególnie wygodne, ale wykonalne), sklepu z aplikacjami (na razie ma kilkanaście pozycji) i dysku w chmurze Midiapolis Drive, gdzie można umieścić swoje książki. Domyślnie znajdują się tam książki z projektu Wolne Lektury.

Można też zainstalować aplikacje po pobraniu APK, ale większość z nich nie jest przystosowana do ekranów E Ink i nie ma to większego sensu, zarówno ze względu na niewygodną obsługę, jak i zużycie energii przez częste odświeżanie ekranu. Do tego, nie oszukujmy się – specyfikacja czytnika nie powala i większość aplikacji w ogóle na nim nie ruszy. W zasadzie czytnik ma nawet problem z załadowaniem strony głównej dobrychprogramów. Nie jest to oczywiście problem podczas czytania. W ustawieniach systemu znajduje się też sekcja dotycząca modułu Bluetooth, ale ten czytnik go nie ma.

  • InkBOOK Classic 2: niedrogi czytnik „designed in Poland” 4
  • InkBOOK Classic 2: niedrogi czytnik „designed in Poland” 5
[1/2] Źródło zdjęć: |

Ekranowi nie można wiele zarzucić, ale też nie można od niego wiele oczekiwać. Przerysowanie strony z tekstem podczas czytania nie jest ani szczególnie szybkie, ani na tyle wolne, by odbierać przyjemność z czytania. Oczywiście między stronami będą zostawać „duszki”, ale można w każdej chwili wymusić ręcznie pełne przerysowanie ekranu (ustawiając taką funkcję pod przyciskiem z boku ekranu albo dotykając odpowiedni przycisk na ekranie) albo zmienić częstotliwość wykonywania tego zabiegu w ustawieniach, licząc się z nieco większym zużyciem energii. Można też dostosować takie parametry, jak usypianie i wyłączanie, gdy czytnik nie jest używany. Jeśli chodzi o odczytywane formaty plików, nie powinno być żadnych problemów. Domyślna aplikacja do czytania dobrze obsługuje pliki EPUB, MOBI, PDF, TXT, RTF, HTML, FB2 i kilka formatów graficznych.

Akumulator o pojemności 2000 mAh może być problemem, jeśli ktoś wcześniej miał Kindle'a, działającego przez ponad miesiąc. Bez łączenia się z Internetem czytnik wytrzyma do dwóch tygodni bez ładowania. Jeśli łączy się z Internetem i pracuje na nim Legimi, wytrzyma około tygodnia.

InkBOOK Classic 2 działa pod kontrolą Androida 4.2.2 ze specjalną nakładką, nieco bardziej nowoczesną od poprzedniej generacji InkBOOKów. Jej interfejs jest czarmo-biały, czytelny na ekranie E Ink i bardzo prosty w obsłudze. Nawigacja po ustawieniach, aplikacjach czy bibliotece książek wymaga korzystania z ekranu dotykowego, ale podczas czytania można używać tylko przycisków sprzętowych po bokach ekranu. Co ciekawe, można zmienić funkcje każdego z nich osobno (poza tym pod ekranem, który zawsze działa jako „Wstecz”). Wyłącznik z tyłu obudowy też zawsze będzie wyłącznikiem. Warto tu wspomnieć, że jego ułożenie jest bardzo wygodne i łatwo go znaleźć, nawet jeśli ktoś jeszcze nie jest przyzwyczajony do tego konkretnego modelu.

  • InkBOOK Classic 2: niedrogi czytnik „designed in Poland” 6
  • InkBOOK Classic 2: niedrogi czytnik „designed in Poland” 7
[1/2] Źródło zdjęć: |
  • InkBOOK Classic 2: niedrogi czytnik „designed in Poland” 8
  • InkBOOK Classic 2: niedrogi czytnik „designed in Poland” 9
[1/2] Źródło zdjęć: |

Usługi Midiapolis także zyskały, od kiedy ostatnio pisaliśmy o InkBOOKu. Księgarnia powoli zapełnia się nowymi pozycjami, które można kupić bezpośrednio na czytniku, zupełnie jak w usługach Amazonu. Mamy tu do wyboru trochę książek i kilka magazynów. Nie jest to jeszcze taki wybór jak w większych księgarniach, ale idzie ku dobremu.

  • InkBOOK Classic 2: niedrogi czytnik „designed in Poland” 10
  • InkBOOK Classic 2: niedrogi czytnik „designed in Poland” 11
[1/2] Źródło zdjęć: |

Trzeba też oddać temu czytnikowi, że dzięki lekkości (tylko 153 g) i bardzo przyjemnej w dotyku obudowie czyta się na nim bardzo wygodnie. Wśród osób, które miały możliwość przyjrzeć się czytnikowi, byli zwolennicy i przeciwnicy wzoru z tyłu obudowy, ale materiał, z którego została wykonana, wszystkim się podobał. Przyciski po bokach ekranu są niewielkie, ale bardzo wygodne i dobrze wyprofilowane, także dla osób leworęcznych. Warto też dodać, że w przycisku pod ekranem znajduje się dyskretna dioda, która świeci na czerwono podczas ładowania urządzenia, a na zielono, gdy akumulator jest pełny. Drobny, ale praktyczny dodatek.

  • InkBOOK Classic 2: niedrogi czytnik „designed in Poland” 12
  • InkBOOK Classic 2: niedrogi czytnik „designed in Poland” 13
[1/2] Źródło zdjęć: |
InkBOOK Classic 2: niedrogi czytnik „designed in Poland” 14

InkBOOK Classic 2 ma kilka niedociągnięć i trudno nie mieć wrażenia, że obudowa pochodzi z lepszego czytnika niż wnętrze. Urządzenie robi świetne wrażenie, dopóki nie zaczniemy na nim przeglądać sklepu albo próbować otwierać strony internetowe. Ale jeśli ktoś szuka czytnika w cenie około 300 zł, na którym będzie można korzystać z aplikacji Legimi, Kobo, Helicon, Amazonu i kilku innych jednocześnie, będzie to dobry wybór. Trzeba tylko pamiętać, że ten czytnik nie ma podświetlenia.

Plusy
  • lekka konstrukcja
  • elegancka obudowa
  • minimalistyczne oprogramowanie
  • możliwość zmiany działania przycisków
Minusy
  • nieco powolne działanie
Źródło artykułu: www.dobreprogramy.pl
Wybrane dla Ciebie
Wyciek danych klientów polskich sklepów. 130 tys. pokrzywdzonych
Wyciek danych klientów polskich sklepów. 130 tys. pokrzywdzonych
mBank zmienia wymagania aplikacji. Niektórzy muszą wymienić telefon
mBank zmienia wymagania aplikacji. Niektórzy muszą wymienić telefon
Awaria w Pekao S.A. Problem z bankowością (aktualizacja)
Awaria w Pekao S.A. Problem z bankowością (aktualizacja)
Zakazy social mediów dla nastolatków. Eksperci widzą problem
Zakazy social mediów dla nastolatków. Eksperci widzą problem
Zagrożenia w sieci. Na nie narażone są dzieci
Zagrożenia w sieci. Na nie narażone są dzieci
Sextortion: na czym polega internetowy szantaż?
Sextortion: na czym polega internetowy szantaż?
Koniec dominacji USA w Europie? Francja porzuca Windowsa
Koniec dominacji USA w Europie? Francja porzuca Windowsa
Ministerstwo Cyfryzacji zachwala mSzyfr. Nowy, bezpieczny komunikator
Ministerstwo Cyfryzacji zachwala mSzyfr. Nowy, bezpieczny komunikator
Zapłacą 99 mln dol. Pozwolą naprawić ciągniki bez oficjalnego serwisu
Zapłacą 99 mln dol. Pozwolą naprawić ciągniki bez oficjalnego serwisu
Komunikat Pekao S.A. Dotyczy wszystkich klientów
Komunikat Pekao S.A. Dotyczy wszystkich klientów
Copilot znika. Microsoft wycofuje się z agresywnej promocji
Copilot znika. Microsoft wycofuje się z agresywnej promocji
Santander Bank Polska zmienia nazwę. Będzie nowy adres WWW
Santander Bank Polska zmienia nazwę. Będzie nowy adres WWW
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟