Danie główne stanowią procesory Comet Lake-H, maksymalnie 8-rdzeniowe i 16-wątkowe jednostki do laptopów, wytwarzane w procesie litograficznym klasy 14 nm++. Jak podaje producent, topowy Core i7 może osiągnąć częstotliwość zegara taktującego rzędu 5 GHz, przy TDP równym 45 W, a Core i9 będzie ponoć jeszcze szybszy.
Niestety, dokładnych parametrów poszczególnych modeli, z owym szybszym Core i9 na czele, jeszcze nie znamy. Wiemy za to, że Comet Lake-H stanowią odpowiedź Intela na konkurencyjne układy AMD Renoir, które także mają do ośmiu rdzeni na pokładzie.
Druga spośród nowości Intela to komputer Ghost Canyon, pierwszy NUC z możliwością instalacji samodzielnej karty graficznej. O tym nietypowym sprzęcie mogliście już na dobrychprogramach czytać. Przypomnę tylko, że jest to pecet oparty na koncepcji modułowej, w którym nawet procesor, a właściwie moduł procesorowy, instalowany jest w slocie PCI Express.
Intel ujawnił, że wyjściowo Ghost Canyon sprzedawany będzie z Core i9-9900HK, Core i7-9750H lub Core i5-9300H, a do tego pomieści ITX-owego GeForce'a RTX 2070.
Ostatnia z zapowiedzi to zajawka procesorów Tiger Lake, których to jednak jeszcze nie zobaczymy w akcji. Intel tę część konferencji nazwał raportem z trwających prac. Dowiadujemy się, że producent z Santa Clara chce uczynić Tiger Lake układami w pełni zgodnymi z technologiami AI.
Mają one obsługiwać rozszerzenia wektorowe dla sieci neuronowych (AVX-512 VNNI) i typ BFloat 16, a przy tym zapewniać układ graficzny zbudowany na bazie architektury Intel Xe, która pojawi się także w najbliższej generacji samodzielnych kart graficznych Intela. Przy czym to raczej odległa przyszłość, bo Tiger Lake są anonsowane jako następcy Ice Lake, a w międzyczasie czeka nas odświeżony rzut tych drugich. Tak więc przed rokiem 2021 raczej nie ma co na te jednostki liczyć.