Wyjaśnienie sugeruje bowiem, iż problem polega na wykorzystywaniu niewłaściwych klatek do utworzenia obrazu o szerokiej rozpiętości tonalnej, gdy korzysta się z funkcji Smart HDR. Celem jest tutaj wybranie bazowego zdjęcia z możliwie krótkim czasem naświetlania, ale w wyniku błędu czasem wybierane są te z dłuższym. W połączeniu z brakiem optycznej stabilizacji w przednim obiektywie, łatwo w ten sposób uzyskać nawet minimalnie zamazane zdjęcie, w efekcie otrzymując swego rodzaju imitację efektu wygładzonej skóry na fotografiach.
Wyjaśnienie to jest jednak zaskakujące, szczególnie gdy weźmie się pod uwagę, że problem od początku dotyczy także tych zdjęć, które wykonywane są z wyłączonym trybem Smart HDR. Kłopot dobrze zobrazował między innymi Lewis Hilsenteger prowadzący znany kanał Unbox Therapy w serwisie YouTube. Jak widać, wyłączenie funkcji Smart HDR faktycznie łagodzi wygładzanie zdjęć, ale trudno uznać, że problem znika wówczas całkowicie.
WIDEO
Przytaczane przez The Verge stanowisko Apple sugeruje jednak, że aktualizacja wpłynie wyłącznie na sposób działania trybu HDR. A to oznacza, że użytkownicy, którzy oczekują możliwie naturalnych zdjęć z iPhone'ów XS oraz XR, nadal mogą być rozczarowani. Zmiany mają się pojawić wraz z oprogramowaniem iOS 12.1. Już teraz trwają jego testy, a stabilna wersja trafi do użytkowników najprawdopodobniej w nadchodzących tygodniach.