Jak inni wspierają informatyzację?

Strona głównaJak inni wspierają informatyzację?
29.03.2005 14:49

Odkąd Brazylią rządzi prezydent Luiz Inácio Lula da Silva,administracja państwowa i należące do państwa firmy porzucająodpłatne systemy operacyjne na rzecz Linuksa. Wiele wskazuje na to,że już wkrótce linuksowy pingwin zadomowi się w tropikach jeszczebardziej, a to za sprawą rządowego programu "PC Connectado". W poszukiwaniu oszczędności, Lula wydał swoim urzędnikom nakazporzucenia oprogramowania Microsoftu i szukania tańszychalternatyw. Jako pierwszy kraj na świecie, Brazylia wymaga odkażdej starającej się o dofinansowanie państwa firmy pracującej nadoprogramowaniem, aby efekty jej pracy były objęte licencją OpenSource. Teraz brazylijski rząd zaczyna nową, skierowaną do maskampanię "PC Connectado" - "podłączony PC". Akcja zapewneprzysporzy kolejnych zmartwień brazylijskiemu oddziałowiMicrosoftu. Obecnie w liczącej 183 mln mieszkańców Brazylii zaledwie 10%gospodarstw domowych ma dostęp do internetu. Przyczyną tak niskiejpenetracji jest oczywiście bieda - większość Brazylijczyków niestać na kupno komputera. Inicjatywa "PC Connectado" ma pomóc tozmienić. Program "PC Connectado" przewiduje zniżki podatkowe dlaproducentów, którzy będą w stanie wprowadzić na rynek zestawykomputerowe w cenie do 1400 reali (ok. 1650 PLN) - o połowę taniej,niż systemy sprzedawane obecnie na wolnym rynku. Co więcej, wramach akcji rząd zapewni też atrakcyjne warunki dla kupujących -nieoprocentowany kredyt, który będzie można spłacić w 24miesięcznych ratach. Rząd porozumiał się także z trzemanajwiększymi brazylijskimi operatorami telefonicznymi, którzy wramach "PC Connectado" będą oferować 15-godzinne pakiety dlainternautów w cenie 7,5 reala (ok. 9 PLN). Program skierowany jestdo gospodarstw domowych i firm notujących dochód zawierający siępomiędzy 3-krotnością a 7-krotnością brazylijskiej płacyminimalnej, a więc w "widełkach" od 780 do 1820 reali (od 920 do2150 PLN). Ruszająca za miesiąc akcja ma sprawić, że dostępność komputerów isieci ulegnie w Brazylii podwojeniu. Choć nie zapadła jeszczeoficjalna decyzja w tej sprawie, jest niemal pewne że oferowanebędą komputery wyposażone wyłącznie w darmowe oprogramowanie.Wprawdzie walcząc o ogromny kontrakt Microsoft przedstawił"odchudzoną" wersję Windowsa po znacznie obniżonej cenie, alepropozycja została skrytykowana przez rządowych ekspertów. Chodzizresztą nie tylko o pieniądze. "Aby nasz program był wiarygodny,musi zostać oparty na darmowym oprogramowaniu" - powiedział SérgioAmadeu, prezes brazylijskiego Narodowego Instytutu TechnologiiInformacyjnych. "Nie zamierzamy wydawać pieniędzy podatników naprogram, który doprowadziłby do dalszego umocnienia monopoluMicrosoftu". Brazylijska administracja pracuje już nad następnym programem,który ma pomóc w kupnie komputerów tamtejszym szkołom. Możeprzykład z brazylijskich doświadczeń powinny wziąć także niecobogatsze kraje?

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (10)