Konwersja do formatu PDF - ciąg dalszy...

Strona głównaKonwersja do formatu PDF - ciąg dalszy...
24.09.2003 20:48

Artykuł o konwersji do formatu PDF, który opublikowaliśmy kilkadni temu cieszy się (muszę nieskromnie przyznać ;-) sporymzainteresowaniem. Wszystkim gorąco dziękujemy za uwagi i sugestie.Ich efektem jest nowa, zmieniona wersja artykułu pod bardziejuniwersalnym tytułem "Konwersja do formatu PDF za darmo?".Publikujemy ją w dziale ON-LINE -> Artykuły -> Porady dlafirm lub bezpośrednio poprzez link z prawej strony vortalu, wsekcji NAJNOWSZE ARTYKUŁY. Nowa wersja artykułu została wzbogacona o program PDFCreator, októrego istnieniu poinformował nas czytelnik o nicku Ger0nim0(serdecznie dziękujemy :-). Zrezygnowaliśmy z opisu programuWordToPDF, który w kontekście bezpłatności PDFCreatora straciłponiekąd sens ;-). Poza tym, artykuł został podzielony na dwawarianty: Na skróty oraz Większe możliwości - myślę, że nazwy mówiąsame za siebie, najlepiej po prostu zobaczcie sami... W związku z dużym zainteresowaniem tym tematem stworzyliśmy takżenową kategorię PROGRAMY -> Biuro -> Konwertery PDF. Wkrótceopiszemy tam także inne, płatne aplikacje jak np. PDF995. Odnosząc się jeszcze na koniec do komentarzy, które pojawiły siępod poprzednim newsem na temat możliwości zastosowania do konwersjipakietu biurowego OpenOffice 1.1, chciałbym wyjaśnić dlaczego niepojawił się on w artykule. Naszą główną zasadą jest opisywanie, jaksugeruje nazwa vortalu, dobrych i stabilnych rozwiązań. NiestetyOpenOffice w wersji 1.1 występuje jeszcze w wersji testowej (RC) copowoduje, że nie możemy go "z ręką na sercu" polecać. Ponadto niejest on rozwiązaniem tak uniwersalnym jak opisane w artykuleponieważ jego funkcjonalność w praktyce ogranicza się dogenerowania plików PDF z plików tworzonych za pośrednictwempakietu. Zawarty w OpenOffice edytor tekstów niestety nie radzisobie najlepiej z otwieraniem dokumentów z MS Word (zawierającychtabele, rysunki itp.). I choć robi to dużo lepiej niż inne,konkurencyjne do MS Office programy, to nie zmienia to faktu, żejest to duży minus. Zaznaczam, że sam osobiście korzystam zOpenOffice i go sobie chwalę ale artykuł był pisany pod kątem firm,a tam w dalszym ciągu króluje MS Word. Poza tym opisane przez nasrozwiązanie może być wykorzystane także do innychprogramów... Wszystkich niepocieszonych chciałbym jednak zapewnić, że jeżelitylko pojawi się wersja ostateczna OpenOffice 1.1 to niezwłocznieumieścimy ją w vortalu i opiszemy zaznaczając tą przełomowąfunkcjonalność pakietu.

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (7)