Kto kupi DoubleClick?

Kto kupi DoubleClick?
05.04.2007 09:48

Nikt nie ukrywa, że celem wszystkich największych graczy narynku wyszukiwarek - Google, Yahoo i Microsoft - jest sprzedaniejak największej ilości reklam w postaci linków sponsorowanych ibannerów na stronach zewnętrznych. Do tego potrzeba także ogromnejrzeszy użytkowników, którzy korzystając z wyszukiwarki będą takiereklamy oglądać. Wartościowe są więc informacje o ichzainteresowaniach i nawykach. Właśnie w tym miejscu na scenie pojawia się DoubleClick - znanafirma reklamowa, która już od wielu lat funkcjonuje w Internecie.Jej siła polega na utrzymywaniu sieci partnerskiej z ponad 1500firm, które umieszczają na swoich stronach reklamy dostarczaneprzez DoubleClick i pozwalają na śledzenie, kto jakie banneryogląda. Jest to coś, czego bez wątpienia Google, Yahoo czyMicrosoft nie zdobędą jeszcze przez lata. Pierwszy zdał sobie z tego sprawę Yahoo, który jakiś czas temuzakupił 20% udziałów w innej, podobnej i nieco mniejszej firmiemarketingowej Right Media. Najbardziej zainteresowani zakupemDoubleClick są więc Microsoft i Google. Potrzeba Microsoft doszybkiego zwiekszenia ilości użytkowników swojej wyszukiwarki jestoczywista - korporacja z Redmond ze swoim Windows Live Searchplasuje się pod tym względem daleko na trzecim miejscu za Google iYahoo. Co do Google natomiast mówi się, że firma ta mogłaby chcieć kupićDoubleClick głównie po to, aby nie zrobiła tego konkurencja. Googlejuż teraz testuje bowiem swoją własną sieć partnerów reklamowych. Zdrugiej strony jednak wiadomo, że DoubleClick posiada wartościoweinformacje na temat relacji pomiędzy reklamodawcami a dużymifirmami partnerskimi, które nie chciałyby, aby wgląd do nich miałteż Google. Powstaje zatem ryzyko, że największy partnerzyDoubleClick mogliby odejść. Kevin Ryan, były prezes iwspółzałożyciel giganta reklamowego ocenia to zagrożenie jakocałkiem realne.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (15)