Obsługa jest przy tym naprawdę nieskomplikowana. Aplikację wystarczy uruchomić, aby automatycznie przeanalizowała aktywne procesy w systemie i biblioteki, z których korzystają. Lista wszystkich DLL-ek jest następnie wyświetlana w formie czytelnej tabeli – typowej dla tego producenta oprogramowania. Łatwo można zatem zmieniać jej wygląd, włącznie z kolorowaniem co drugiego wiersza, szerokością i widocznością kolumn oraz sortowaniem według dowolnej z nich.
Wszystkich informacji, które gromadzi aplikacja jest wiele. Niektóre z nich mogą okazać się przydatne przy próbach diagnozowania niepoprawnego działania bibliotek.
Pojedynczy wpis poza nazwą samej biblioteki dostarcza między innymi takie dane jak liczba wykorzystujących ją procesów, dokładny numer wersji, atrybuty w formie literowych skrótów, dokładna ścieżka, czy daty modyfikacji i utworzenia. Zamiast przeglądać je w wierszu tabeli, można również dwukrotnie kliknąć myszą na konkretny wpis, aby uzyskać widok podsumowania w nowym oknie.
Przydatną opcją może okazać się także możliwość generowania raportów w formacie HTML, czyli po prostu eksportowania widocznej w programie listy do zewnętrznego pliku, który będzie można zapisać lub wydrukować. Na tym etapie możliwe jest wskazanie konkretnych wpisów, które mają znaleźć się w raporcie lub stworzenie eksportu dla całej tabeli.
LoadedDLLsView można pobrać z naszej bazy oprogramowania.