BenQ EX3203R — czy idea grania na zakrzywionym ekranie jest wciąż na topie?

W moim skromnym, domowym warsztacie dotychczas zawitało kilka zacnych monitorów dla graczy. Miałem przyjemność testować kilka płaskich matryc od BenQ ale również te bardziej zakrzywione oraz ultrapanoramę które natychmiast mnie uświadomiła ile miejsca można stracić na biurku przez użytkowanie takiej bestii. Nie mniej jednak wciąż śledzę nowinki technologiczne dotyczące nowych ekranów także i tych z zakrzywionymi matrycami, choć nie pałam do nich jakąś szczególną miłością. Tak się też niedawno złożyło że zaproponowano mi testy nowy modelu marki BenQ EX3203R, 31,5 calowy zakrzywiony monitor dla graczy. Kolejny raz postanowiłem podjąć wyzwanie i zrecenzować ten produkt, choć znów żałuję że zagościł on u mnie na tak krótko... 

Estetyka, po raz pierwszy

Muszę przyznać iż dawno nie miałem do czynienia z tak estetycznie wykonanym monitorem. Cienkie ramki po bokach, srebrzana podstawka wraz z zamontowanym w niej prześwitem pełniącym rolę organizera na kable oraz konkretne wgłębienie w ekranie, informujące nas na wstępie że ten jest jednym z zakrzywionych. I choć ekran zdaje się być dość masywny w pudełku, to po jego wyjęciu to złudzenie szybko zanika. BenQ przyzwyczaiło nas już do prostego składania swoich monitorów, oparte na zatrzasku z pałąkiem oraz przykręceniu kilkoma śrubkami samej podstawki. Szybko i bezproblemowo. 

Po wstępnym podłączeniu monitora do zasilania przez mocno przegięty zasilacz, możemy przystąpić do wyboru kabla przesyłowego. Na tylnym panelu monitora, klasycznie, tuż pod stopką - znajdziemy dostęp do portów. Po dziś dzień nie mogę jakoś przyzwyczaić się do takowej konstrukcji, gdyż podczas podłączania wszystkiego na sucho jest w sam raz, ale gdy zechcemy coś wypiąć w ramach testów i ponownie wpisać, to niestety ale będziemy zmuszeni posiłkować się jakimś rejestratorem obrazu, gdyż na "czuja" zajmie nam to zbyt wiele czasu. 

W nowym modelu marki, otrzymujemy dostęp do Display Port, 2x HDMI oraz wejścia słuchawkowego 3,5 mm mini-jack. Producent zastosował tuż obok portów wideo, dwa wejścia 3 USB - 2x USB 3.1 oraz 1x USB-C. Niestety ale problem pozostaje ten sam. W moim obecnym monitorze, jakoś dało się te porty przenieść na lewy bok - co tutaj przeszkadzało? Nie mam pojęcia.

Nie mniej jednak jak na 31,5 calową, zakrzywioną matrycę, monitor wygląda obłędnie. I choć na pierwszy rzut oka widać że jest to zakrzywiony obraz, tak po dogodnym ustawieniu go na biurku, negatywny efekt wizualny znika. W kwestii kątów widzenia, uzyskujemy wg. zapewnień producenta aż do 178 stopni w pionie i poziomie, choć w praktyce patrząc od dołu, zdaje się otrzymywać nieco przekłamane kolory i żółtawą poświatę... ale to już chyba domena większości monitorów dla graczy.

W moim przypadku musem było takie podłączenie do monitora by móc wykrzesać do 144 Hz odświeżania. W końcu jestem graczem i jako gracz, wymagam najlepszych wartości wizualnych i wydajnościowych w grach. I choć producent zaoferował natywne 2K w rozdzielczości 2560 x 1440 (WQHD), to jak wielkie było moje zdziwienie gdy na liście dostępnych znalazło się... 4K2K.

Specyfikacja techniczna

  • Przekątna ekranu - 31,5 cala 
  • Matryca - LED, VA
  • Ekran - 2560 x 1440 (WQHD), 16:9
  • Odświeżanie - do 144 Hz
  • Jasność - 400 cd/m2
  • Kąty widzenia - 178 stopni (poziom i pion)
  • Czas reakcji - 4 ms
  • Wymiary - 71,3 x 53,6 x 22,4 cm
  • Waga - 8,1 kg

Jak to jest z tą rozdzielczością?

No właśnie podczas testów zdarzyła się rzecz niebywała. Monitor BenQ EX3203R działa w natywnej rozdzielczości do 2560x1440 pikseli a podczas ustawiania ilości Hz w systemowym odświeżaniu ekranu, znalazłem wzmiankę o dodatkowych, wręcz niespodziewanych rozdziałkach. Wiem że jest możliwe tzw. skalowanie do większych rozdzielczości na ekranie, poprzez uruchomienie specjalnej funkcji w panelu grafiki, ale w tym wypadku nic nie było ruszane a wartości wyborów były ustawione tylko na domyślne. Nawet w systemie OS wyszły takie kwiatki.

Jednak włączenie 4K2K na 31,5 calowym monitorze, tak mocno rozstrzeliło menu Windowsa, że ten stał się trudny w obsłudze - zawiniło skalowanie systemowe. Owe ustawienia były testowane nawet na dwóch kartach graficznych od NVIDIA - 1060 i 1070 a problem się powtarzał. Poinformowałem o tym fakcie samego dystrybutora i zaczekałem na oficjalną odpowiedź. To co otrzymałem w oświadczeniu zwrotnym nieco mnie zaintrygowało:

Our design that EX3203R still can received 4K signal , but only can demo 2K picture. So our user will have picture but only 2K

Co w wolnym tłumaczeniu oznacza że każdy monitor BenQ EX3203R, przyjmuje sygnał w 4K ale skaluje go do 2K. W przypadku natywnej rozdzielczości otrzymujemy aż 144 Hz, lecz przy wybraniu 4K2K otrzymujemy do 60 Hz. W takim wypadku sprawa jest prosta - 2K do gier a 4K2K do pracy na zdjęciach. Słowem podsumowania - monitor wart swej ceny :)

Maszyna dla gracza stworzona

Nie jest tak że prawdziwy gracz nie poradzi sobie z mniejszą matrycą, niższą rozdzielczością i średnim odświeżaniem ekranu. Wszystko zależne jest od komfortu osoby użytkującej i jej portfela, choć z biegiem lat technologia ta mocno potaniała. Ja dawno przerzuciłem się na wyższe jakości, widząc od razu różnicę w grach postawionych na dynamiczną akcję i sieciowe współzawodnictwo. I choć zwykle hulałem w natywnym FullHD, to przesiadka na nieco większą rozdziałkę - WQHD, pozytywnie popieściła moje źrenice. 

Producent nie przeszedł obok graczy obojętnie, ponownie wpompowując masę smaczków i funkcji, do swojego nowego urządzenia. Zakrzywienie 32 calowego ekranu o 1800R powoduje że nasz wzrok obejmuje szerszą powierzchnię monitora, który w tym wypadku możemy ustawić nieco bliżej. Nie musimy się też zbytnio martwić o negatywne aspekty związane ze zbyt bliskim siedzeniem przed monitorem, gdyż i w tym modelu zastosowano funkcję Brightness Intelligence Plus korzystającą z wbudowanego czujnika natężenia światła. Działa on w taki sposób iż bada i rozpoznaje temperaturę barwową otoczenia i automatycznie dopasowuje parametry wyświetlanego obrazu pod użytkownika. Miłym faktem jest też możliwość automatycznego regulowania jasności przy dłuższym siedzeniu przed monitorem. Filtr migotania obrazu jest już od lat, więc się o nim rozpisywać nie będę.

W kwestii doznań HDR... muszę przekazać że działa on dobrze, choć osobiście nie jestem zwolennikiem odpalania go podczas pracy, a tym bardziej do zabawy. Zdarzyło mi się podczas testów oglądnąć w tym trybie kilka filmów z Blu-Ray które wyglądały wręcz obłędnie. Jednak z grami bywa tak że włączenie dodatkowej opcji obrazowania, może dodatkowo zarżnąć każdy dobry komputer, więc po prostu spasowałem. Muszę jednak mocno pochwalić ulepszoną technologię FreeSync 2.0 która w większym stopniu zwiększyła doznania, minimalizując poszarpane krawędzie elementów, dynamicznie poruszających się animacji.

Wciąż zakrzywiony, acz bezramkowy

Monitor BenQ EX3203R urzekł mnie swoimi możliwościami i przystępnym dla oka zakrzywionym ekranem. Choć nie podobała mi się decyzja o przesunięciu portów USB pod samą matrycę, to muszę przyznać że cienkie ramki oraz mocno płaska budowa, idealnie wpasowywały się w moje, jakże krótkie biurko. Nareszcie mogłem cieszyć się z zakrzywionego monitora który zajmował mi nie więcej niż 1/3 powierzchni biurka. Ciekawostką jest również dzisiejsza cena urządzenia. Zaledwie po swojej premierze, model ten można było zakupić za mniejszą niż oczekiwano, kwotę oscylującą w granicach 2400zł. Jest to dobra cena za monitor dla graczy oferujący dużą rozdzielczość (albo i większą), wysokie odświeżanie ekranu, cienkie ramki oraz technologie nie nadwyrężające oczy gracza.

Gdyby nie fakt tego że mój obecny monitor - BenQ XL2430T, jest w stałym użyciu i bardzo chwalę sobie jego działanie, zapewne przeszedł bym na zakrzywiony model. Ale jak na razie cały czas się do nich przekonuję... a to trwa.