Gry
liczba publikacji: 123pierwszy wpis: 1 Października 2013ostatni wpis: 21 Lutego 2019

Bety, Alfy i recenzje gier komputerowych oraz felietony o tej tematyce

Tom Clancy's: The Division 2 BETA — mało wnosi, wciąż zachwyca

Za niecały miesiąc miną 3 lata od premiery pierwszej części. Tak się złożyło że niedawno udało mi się otrzymać klucz do zamkniętej bety The Division 2, którą otrzymali wszyscy zamawiający grę w pre-orderze. Postanowiłem jeszcze przed premierą sprawdzić czy twórcy dotrzymali danego słowa i stworzyli wartą uwagi drugą część serii. Pierwsza odsłona The Division

Retrogranie: Lemmings — wzloty i upadki znamienitej serii

Tak to już jest że od czasu do czasu na rynku tytułów elektronicznej rozrywki ukaże się jakaś zacna, bardzo wciągająca gra która od samego początku kradnie serca graczy. I choć w dzisiejszych czasach takie produkcje ukazują się bardzo rzadko, tak raptem ~30 lat temu były one chlebem powszednim. Z drugiej strony rozkwit technologiczny konsol nie był aż na takim poziomie jak teraz, a wiele znanych marek growych dopiero co zaczęło raczkować.

Przykładem takiej gry a raczej serii - były tytułowe Lemmingi

ATOM RPG: post-apokaliptyczny indyk z 10 letnim stażem

Chyba zdecydowana większość graczy komputerowych lubuje się w klimatach gier spod znaku minionej apokalipsy. Z jednej strony to naleciałość lat młodości, gdzie co rusz wydawane były perełki pokroju pierwszych Falloutów czy przygodówek poziomu klasycznego Dark Earth. Od momentu wydania pierwszych tytułów w tym systemie fabularnym, minęło wiele lat a rynek został zalany tymi znanymi oraz mniej kojarzonymi tytułami. I choć na dzień dzisiejszy na ustach wszystkich zapalonych graczy ciśnie się przereklamowany

Rezrog — turowe gry fabularne wciąż są na topie!

Raptem 2 lata temu powstała gra która oczarowała mnie swą prostotą, pomysłem oraz indywidualnym podejściem do rozgrywki. W Books of Demons spędziłem masę godzin na rozwijaniu swoich bohaterów oraz w walce z coraz to potężniejszymi przeciwnikami a tuż po zakończeniu wątku fabularnego, brnąłem wciąż w otchłani wszelakich wyzwań. I choć tytuł nareszcie został w pełni wydany pod koniec zeszłego roku, to w moim sercu nastała pustka którą trudno było wypełnić inną grą w podobnej mechanice.

Na szczęście pojawiła się iskierka nadziei gdyż przez przypadek natrafiłem na grę studia

Beholder 2 — kariera po trupach, byle do celu

Zabierałem się za tę recenzję już wielokrotnie ale za każdym razem gdy próbowałem przelać swoje przemyślenia na cyfrowy papier, cofałem się i postanawiałem poczekać... przynajmniej do momentu gdy uda mi się tę grę należycie przejść. A to wszystko wina drugiej odsłony tytułowej gry, która dobitnie postanowiła na dłużej zawładnąć naszymi umysłami... i robi to całkiem sprawnie. Pierwsza odsłona gry powstała pod koniec 2016 roku, kiedy to małe studio Warm Lamp Games

Grim Dawn — hack&slash dla prawdziwych weteranów + KONKURS!

To co ostatnimi czasy wyrabia się na scenie gier spod znaku hack&slash, coraz dobitniej ukazuje nam że gatunek ten skazany jest na zanik wartościowych mechanik które pokochaliśmy nas od początku jego istnienia. Jako czynny gracz komputerowy z uwagą śledziłem downgrade tak znamienitej i bliskiej mojemu sercu serii jak Diablo, w którym to trzecia odsłona pokazała w jakim kierunku zmierza studio Blizzard.

Fallout 76 — ranne kolano Bethesdy daje o sobie znać, a strzała ciągle w nim tkwi

Od razu zaznaczę że nie chcę tym wpisem nikogo urazić a raczej przedstawić własne spostrzeżenia dotyczące niedawno wydanej przez studio Bethesda, gry (w przypadku wpisu o BFV wielu miało o to pretensje). Na wstępie zaznaczę również że nie jestem jakoś szczególnie zakochany w serii Fallout, choć w wielu rozgrywkach z uniwersum post-apo przesiedziałem przed komputerem, dość długie godziny.