Młodzież zmienia świat finansów

Kilka tygodni temu, świat finansów z przerażeniem patrzył na to, co robi młodzież z notowaniami giełdowymi sieci sklepów GameStop. Dla przypomnienia, notowania akcji tej firmy od dłuższego okresu regularnie spadały, a wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że GameStop jako firma zmierza bardziej ku bankructwu, niż ku jakiejkolwiek przyszłości, bo o świetlanej to nawet nie ma co marzyć. Za takim postrzeganiem GameStop stało wiele skomplikowanych czynników, jednak najważniejszymi z nich były dość wnikliwe i szczegółowe analizy finansowe i giełdowe. Krótko mówiąc... jedna z wielu firm, której wróżono ciche odejście w niepamięć z założeniem, że mieszkańcy kraju nad Wisłą nawet nie będą widzieć co to.

I wszystko by się tak skończyło, gdyby nie fakt, że dość spora grupa użytkowników Reddit postanowiła zagrać na nosie giełdowym rekinom i sprawić, by stracili coś sporo pieniędzy, a kurs GameStop poszybował w górę. Nie chcę się tu rozpisywać w szczegółach, bo historia sprzed kilku tygodni nie jest już świeża i pasjonująca, jednak pojawiło się tu pewne zagadnienie, które wszyscy dotychczas ignorowali.

Młodzi uzbrojeni w technologię i zapał, mogą zagrać wszystkim na nosie.

Inwestowanie na giełdzie było dotychczas dość... złożone. Wiadomo, że każdy wiele dałby za to, by przewidzieć, jaki będzie kurs akcji (lub kryptowaluty) za tydzień, dzień, a nawet za godzinę. W podejmowaniu albo jak ktoś woli, w przewidywaniu przyszłości, maj pomóc wykresy, słupki, raporty finansowe, badanie wpływu deszczu w Gwatemali na zainteresowanie inwestycjami społeczności w Pcimiu itd. Dość powiedzieć, to naprawdę spory i dość skomplikowany dział ekonomii.

Dzięki takim działaniom można było wróżyć, co się będzie działo z kursami akcji i z mniejszym lub większym prawdopodobieństwem sukcesu, podejmować odpowiednie decyzje finansowe. Analitycy giełdowi sprawnie i biegle poruszający się w gąszczu słupków, wykresów i świec byli bez wątpienia bardzo cenionymi, a jeśli potrafili swoje wysiłki dobrze skorelować z analizami finansowymi i chęciami klientów, byli wręcz na wagę złota. 

Problem w tym, że świat się zmienia...

Ekipa

Karol Friz Wiśniewski jeszcze parę lat temu mógł kojarzyć się co najwyżej z jednym z wielu youtuberów, zamieszczających filmiki-relacje z gry Minecraft, imprez Intel Extreme Master czy jako osoba łapiąca Pokemony na ulicy Serkowskiego w Krakowie, siedząc w srebrnym Seacie Ibiza. Czy ktoś parę lat temu spodziewał się, że Friz trafi na giełdę? Z całą pewnością nie.

W 2018 roku Friz zaczął nowe przedsięwzięcie, zakładając tzw. Ekipę. Od tego czasu skutecznie zdobywał sympatię pokolenia YouTube, by dziś być niekwestionowaną gwiazdą polskiego YT, idolem nastolatków i wzorem do kopiowania przez innych. Warto tu wspomnieć, że Ekipa działa z rozmachem. Mieszka we własnym domu, wydaje setki tysięcy złotych na "głupie" zabawy i zarabia miliony. Inni też próbowali... ale nikomu nie udało się zbliżyć nawet do tego, co osiągnęła Ekipa. Karol nie zdradza ile zarabia Ekipa ani firmy i przedsięwzięcia powiązane z ekipą. Sama firma oferująca gadżety Ekipy ma obrót w wysokości 100 mln zł. rocznie. Na 3-miesięczny wyjazd do USA, gdzie zajmowano się rozwalaniem samochodów i innymi wygłupami regularnie transmitowanymi na YT wydano ponad 1 mln zł.

Pośród wieli pomysłów Fraza pojawił się też jeden - Ekipa chce wejść na giełdę.

Pomysł wydawał się prosty. Należ wyemitować akcję, spełnić wszystkie wymagania niezbędne do debiutu giełdowego.... eeee... to wcale nie jest takie proste.

Debiut giełdowy Ekipa zapowiadała już kilka miesięcy temu i większość osób związanych mniej lub bardziej z rynkami finansowymi przewidywało, że proces ten nastąpi pod koniec 2021 roku najwcześniej. Tymczasem ... Friz postanowił iść na skróty i "związał" się z podmiotem obecnym już na giełdzie Beskidzkim Biurem Inwestycyjnym (BBA). Tym samym Ekipa stała się częścią BBA, a kursy akcji BBA oczywiście "wartość" Ekipy.

Wiele osób powątpiewało w to, że takie rozwiązanie sprawi, by wartość BBA (przynajmniej ta giełdowa) jakoś dramatycznie zaczęła rosnąć. Początkowo (marzec 2020) kurs BBA oscylował wokół 3 zł za akcję. Z czasem ta wartość zaczęła rosnąć, a w momencie, gdy zaczęto plotkować o związku Ekipy z BBA kurs osiągnąć 11 zł i zaczęło się wyczekiwanie. 

Czy debiut "Ekipy" był tak huczny jak debiut PGE, Tauronu czy Allegro?

Nie....

Debiut był niezwykle skromny. W poniedziałek 15 lutego 2021 roku Friz w swoim filmiku poinformował o tym, że Ekip jest oficjalnie na giełdzie. Zamieszczono filmik z podpisaniem listu intencyjnego oraz zakładów z prezesem BB Invest, ile warte bedą akcje pod koniec roku. Czy to mogło sprawić, by kurs szaleńczo leciał do góry? 

Nie, a jednak....

Wiele osób zauważa, że młodzież chętnie zagląda w kierunku rynków finansowych i rynków krypto walut. Zagląda, ale nie ma potrzeby korzystania z wyrafinowanych analiz giełdowych, finansowych i technicznych. Zagląda z telefonu. Gdy świeci się na zielono - kupujemy, gdy na czerwono - sprzedajemy. Gdy o czymś się mówi - kupujemy, gdy mówi się źle - sprzedajemy itd. Widzicie tu gdzieś nawiązania do raportów finansowych, wskaźników, analiz? Ja też nie widzę.

Owszem, w przeszłości wielokrotnie zdarzał się, że ludzie inwestowali na giełdzie na zasadzie przeczuć czy chwilowych impulsów. Owszem, były nawet grupy zorganizowane, ale w skali giełdy, to ciągle były przypadki jednostkowe, bez szans na sukces.... ewentualnie z szansą na chwilowe szczęście.

Jednak sam Friz ma kilka milionów wiernych fanów. Każdy jego filmik jest oglądany przez wiele milionów osób. I to zadziałało w przypadku notowań ekipy. Nie wiem jaki udział w notowaniach mają poważne instytucje finansowe, jednak młodzież i fani ekipy zainteresowani tym, co dzieje, nie miała wątpliwości, że kurs poszybuje w górę i ochoczo wzięła w tym udział. Zjawisko, które kiedyś bez problemu rozkładała na łopatki rzetelna analiza giełdowa, okazuje się dużo mocniejsze niż kiedyś, o czym wybitnie świadczą przypadki GameStop i Ekipy Friza, z tym że ten drugi ma pomysł na sukces i konsekwentnie do niego dąży.

Pojawia się tu też zjawisko, które na własne potrzeby nazwałem, zjawiskiem gwiazdy. Dość dobitnie pokazuje tu to, co się działo z kursem Bitcoina i Dogecoina po komentarzach prezesa Tesli - Elona Muska.

Gdy Elon wstał rano i napisał, że Dogecoin jest czymś fajny, kurs szybował tak, że trzeba było iść po drabinę. Nie inaczej może być w przypadku Fraza, choć zdaję sobie sprawę, że Friz ciągle jest gwiazdą lokalną i jeszcze nie ma takiej siły przebicia nawet w kategorii Polski. Nie można mu jednak odmówić, żema olbrzymi wpływ na to, co myślą jego fani i wielbiciele, a w niedalekiej przyszłości, to właśnie oni będą inwestorami na giełdzie. Pamiętajmy też, że poczynania Friza są dość szeroko komentowane także przez inne, znane gwiazd YT. Nawet jeśli są to komentarze niezbyt pozytywne, Friz nie musi się tym przejmować. Ważne, że się mówi.

Spontaniczność i sympatia to są czynniki, które zaczynają mieć nie mniejsze znaczenie niż wykres świecowy i analiza techniczna, a to oznacza, że rynek finansów być może czeka kolejna rewolucja.