Widok z lotu ptaka to nie koniec nowości. Mapy Bing zostały także wzbogacone o plany 4700 miejsc użytku publicznego (galerii handlowych, stadionów, lotnisk, ogrodów zoologicznych itd.) znajdujących się w 59 krajach. W ten sposób Microsoft chce zachęcić użytkowników tabletów, smartfonów i komputerów z systemem Windows do korzystania z rozwiązań, które mają cały czas pod ręką. Nie wiadomo tylko, co na to Apple, które w iOS 7 nauczyło Siri korzystać z wyszukiwarki Bing.
Obszar objęty aktualizacją jasno wskazuje na to, o czym od dawna mówią badania rynku — Google zajmuje w Europie pozycję monopolisty (korzysta z niego ponad 90 proc. internautów) i jakakolwiek próba detronizacji jest skazana na porażkę. Nieco inaczej sytuacja wygląda w Stanach Zjednoczonych, gdzie z Binga korzysta już 17,3 proc. internautów (Google — 66,5 proc.). Warto tylko zauważyć, że wyniki te nie uwzględniają ruchu z urządzeń mobilnych.