mBank przypomina, że wystawiając coś na sprzedaż w sieci, możemy stać się celem przestępców podszywających się pod zainteresowanych kupujących. Oszuści najczęściej kontaktują się ze sprzedawcami deklarując chęć zakupu wystawionego na sprzedaż przedmiotu.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
W rozmowie zapewniają, że już opłacili towar oraz pokryją koszty wysyłki, następnie proszą o podanie adresu e-mail. Niedługo później przychodzi wiadomość zachęcająca do kliknięcia w link przekierowujący do strony mającej potwierdzić sprzedaż i umożliwić odbiór pieniędzy.
Strona wymaga podania danych logowania do banku, informacji o karcie płatniczej lub kodu BLIK. Często jest to powiązane z telefonem oszusta podającego się za pracownika banku, portalu sprzedażowego lub firmy kurierskiej. W rozmowie oferuje on pomoc w realizacji transakcji i tłumaczy konieczność przeprowadzenia dodatkowej weryfikacji polegającej na wyłudzeniu potwierdzenia przelewu bądź zwiększenia ustawień limitu pieniężnego. Jeśli sprzedający ulegnie namowom i poda kod autoryzacyjny czy kod BLIK to w praktyce przekaże pieniądze przestępcy.
Oto jak nie dać się oszukać
Warto pamiętać, że autoryzacja dotyczy wyłącznie operacji wychodzących z twojego konta bankowego. Z kolei w przypadku przelewów przychodzących nie trzeba niczego potwierdzać ani autoryzować tylko wystarczy poczekać w najgorszym przypadku do następnego dnia.
Jeśli więc kupujący twierdzi, że już zapłacił za przedmiot i prosi o kliknięcie w link w celu odebrania pieniędzy, najlepiej natychmiast zakończyć rozmowę, ponieważ to niemal pewny sygnał próby oszustwa.
Sprzedajesz coś w sieci? Tego nigdy nie rób!
- nie podawaj swoich danych do logowania i danych osobowych na stronie z otrzymanego linku, gdy otrzymasz wiadomość email, sprawdź adres nadawcy,
- nie podawaj nikomu kodu BLIK,
- uważnie czytaj komunikaty autoryzacyjne, które otrzymujesz z banku,
- nie autoryzuj operacji, która nie była zlecona przez Ciebie,
- nie podawaj na stronie z linku również danych Twojej karty płatniczej.
Przemysław Juraszek, dziennikarz dobreprogramy.pl