Mechaniczne zegarki mają się coraz lepiej – nawet bez funkcji „smart”
Jeszcze dwa lata temu piszący o smart-gadżetach blogerzy(szczególnie ci związani z produktami Apple) prześcigali się wopisywaniu wymyślnych elektronicznych zegarków o nędznymwzornictwie, które miały zakończyć erę klasycznego,mechanicznego zegarka na męskim czy żeńskim nadgarstku. W sierpniuzeszłego roku TechCrunch zapewniał swoich czytelników, żeszwajcarski przemysł zegarmistrzowski jest skazany na zagładę,jego modelu biznesowego nie da się utrzymać w czasach, gdy w każdymsklepie Apple możesz kupić coś, co jest pod każdym względemlepsze od Rolexa. Mocne słowa, nawet jak na TechCruncha. Możeza mocne? Swatch właśnie poinformował o swoich znakomitychwynikach finansowych. Wygląda na to, że długa noc zimowamechanicznych zegarków już się skończyła.