Microsoft już nie poleca 32 GB RAM-u. Wycofał artykuł
Microsoft skasował ze swojej strony poradnik, w którym sugerował 32 GB RAM-u jako najlepszy wybór do grania. Jak opisał serwis Windows Latest, tekst zniknął po tym, gdy gracze zwrócili uwagę na koszt takiej rekomendacji.
W usuniętym materiale firma przedstawiała własne "widełki" dla pamięci operacyjnej w komputerze gamingowym i wskazywała, że 16 GB to punkt startowy, a 32 GB ma dawać większy komfort w nowych tytułach. Microsoft pisał: "Dla większości graczy 16 GB RAM to praktyczny punkt wyjścia. Przesiadka na 32 GB RAM pomaga, jeśli uruchamiasz Discorda, przeglądarki lub narzędzia do streamingu obok gier. Dodatkowa pamięć daje też nowszym tytułom więcej przestrzeni, ponieważ zapotrzebowanie na pamięć rośnie".
W tym samym artykule padła też jednoznaczna puenta: "16 GB RAM to minimum, 32 GB to ulepszenie bez zmartwień". Tekst przez jakiś czas pozostawał bez większego rozgłosu. Sytuacja zmieniła się, gdy Windows Latest zwrócił na niego uwagę i nagłośnił temat. W dyskusji część graczy zgadzała się z podejściem Microsoftu, inni je podważali, ale wspólnym wątkiem była krytyka wydatku rzędu kilkuset dolarów na RAM.
Wkrótce potem poradnik zniknął z witryny Microsoftu. Według opisu sprawy usunięcie nastąpiło bez pozostawienia kopii w Wayback Machine, która pozwoliłaby łatwo odtworzyć wcześniejszą wersję strony.
W kontekście potencjalnego upgrade'u do 32 GB RAM warto też zwrócić uwagę na starsze i słabsze konfiguracje komputerów. Tutaj zestawy 8 GB lub 16 GB pamięci operacyjnej mogą zbliżać się do granicy użyteczności w części scenariuszy związanych z grami i uruchamianiem dodatkowych aplikacji w tle, bo i tak inne podzespoły nie pozwolą osiągnąć lepszych efektów.