Obniżenie minimalnych wymagań niesie za sobą dalsze konsekwencje. Komputer (również tablet) oferujący niższą rozdzielczość nie będzie mógł wyświetlać równocześnie dwóch aplikacji obok siebie, co producenci sprzętu mają wyraźnie zasygnalizować klientom przed kupnem danego urządzenia. Biorąc to pod uwagę, Microsoft nie zachęca do spełniania wyłącznie najniższych wymogów. Przeciwnie — według niego klienci oczekują raczej większego „upakowania” pikseli, co przekłada się na bardziej szczegółowy obraz.
Nietrudno zauważyć, że niższe wymogi to element przygotowania sprzętu do mającej ukazać się jeszcze ponoć w tym roku aktualizacji systemu, określanej nazwą kodową „Blue”. Obecnie Windows 8 dzieli ekran pomiędzy dwie aplikacje w stałym stosunku 3:1. Nowa wersja ma znieść ten sztywny podział — system, który w miniony weekend wyciekł do Sieci, pozwala użytkownikowi dowolnie ustalać proporcje.
Co to wszystko oznacza dla klientów? Na razie nikt nie mówi tego wprost, ale pojawiają się plotki, że Microsoft chce wzmocnić ofertę tabletów z systemem Windows 8 o urządzenia z ekranami o przekątnych 7 lub 8 cali. Dotyczyć ma to jednak wyłącznie sprzętu z systemem wersji RT, bo koncern zaczyna wyraźnie zaznaczać granicę dzielącą obie grupy urządzeń. Surface RT został zaprojektowany przede wszystkim jako tablet. Chcę natomiast, by dla wszystkich było jasne, z jaką myślą została przygotowana wersja Pro. To bardzo proste – chcieliśmy, by był to najszybszy komputer, jaki można zabrać ze sobą. Koniec, kropka — tłumaczy Panos Panay, szef zespołu pracującego nad Surface. Jego zdaniem z powodu identycznych rozmiarów obu wersji ludzie często są zdezorientowani i niesłusznie krytykują model Pro za niewystarczającą energooszczędność i ciężar urządzenia. Powiedzmy to jeszcze raz: Surface Pro zaprojektowaliśmy jako komputer — podkreśla.