Co ważne, nie mamy tu do czynienia z osobnym programem, ale jego aktualizacją. Wszystkie dotychczasowe przepływy zachowując więc swoją ważność. Do projektu wystarczy dodać nowych członków, aby nadać im prawa edycji – sposobów na to jest kilka, począwszy od e-maila z zaproszeniem, na bezpośrednim dodaniu użytkowników lub grup skończywszy.
Od tego momentu prawa edycji każdy będzie miał takie same. Co więcej, znajdziemy tu również możliwość usuwania z danego projektu innych członków, choć jego pierwotny twórca nie będzie mógł zostać wykluczony.
Równolegle z aktualizacją Team Flows, Microsoft wprowadził również trzy inne nowości: udostępnianie własnych API (działające analogicznie do samych przepływów), połączenie z kontami Google (w odpowiedzi na liczne prośby użytkowników) oraz inteligentne parsowanie języków bazujące usługach Azure, które powinno dobrze radzić sobie z kontekstem wypowiedzi.
Team Flows będzie dostępne dla użytkowników płatnych planów Microsoft Flow.