Dungeon Keeper polegał na podejmowaniu szybkich decyzji, modyfikowaniu lochów przy równoczesnym odpieraniu ataków wrogów. Nastawienie projektu zaś na mikropłatności owocuje znacznym spowolnieniem rozgrywki. Trzeba spokojnie czekać, aby wykonać kolejne ruchy, specjalnie ograniczane, albo zainwestować pieniądze, by działać od razu. Molyneux łapie się za głowę, że tak właśnie odbiorca jest traktowany. Mówi wręcz o waleniu graczy młotkiem po głowie i nakazywaniu być cierpliwym lub płacić. Co więcej, w żaden inny sposób namawianie do inwestowania w grę nie jest oto motywowane.
Co by nie mówić, producenci musieli być gotowi na falę krytyki, bo wprowadzili w życie pewne środki ostrożności. Szybko okazało się, że ocenienie nowego Dungeon Keepera na mniej niż 5 gwiazdek jest mocno utrudnione. Ekran proponujący notę w przypadku tych z zakresu 1-4 umożliwia tylko mailowy kontakt z twórcami lub odpuszczenie sobie oceny. Wyłącznie obiecanie producentom, że damy komplet gwiazdek, przenosi na stronę z komentarzami do gry w sklepie. Tutaj ręcznie da się zmniejszyć ocenę, ale kto przeoczy ten krok? Oficjalnie chodziło ponoć o ułatwienie komunikacji z EA oraz Mythic.