Najlepsze antywirusy na Windows 10. Windows Defender radzi sobie zaskakująco dobrze

Strona główna Aktualności
Skuteczność Windows Defender pokazuje, że nie trzeba kupować antywirusa /fot. Microsoft/WP.pl
Skuteczność Windows Defender pokazuje, że nie trzeba kupować antywirusa /fot. Microsoft/WP.pl

O autorze

Niezależny instytut badawczy AV-TEST sprawdził, które programy najlepiej dbają o bezpieczeństwo użytkowników systemu Windows 10. Przetestowano łącznie 22 programy, w tym Windows Defender. Oceniano je pod względem nie tylko skuteczności, ale i wpływu na działanie systemu.

W lipcu i sierpniu 2020 roku, eksperci z AV-TEST sprawdzali możliwości najpopularniejszych programów antywirusowych dla systemu Windows 10. To kolejny test, po opisywanej niedawno analizie aplikacji bezpieczeństwa dla smartfonów z systemem Android. W tym przypadku kryterium oceny było bardzo podobne. Zwracano uwagę na skuteczność, użyteczność i wydajność.

Przetestowano oprogramowanie firm: AhnLab, Avast, AVG, Avira, Bitdefender, BullGuard, Cylance, ESET, F-Secure, G Data, Heimdal Security, K7 Computing, Kaspersky, Malwarebytes, McAfee, Microsoft, Microworld, NortonLifeLock, PC Matic, Protected.net, Trend Micro i VIPRE Security. Maksymalnie, antywirus mógł otrzymać 18 punktów, czyli po 6 w każdej z wymienionych kategorii.

Aż 16 z przetestowanych programów otrzymało tytuł "TOP Product", przy czym połowa z nich osiągnęła 17,5 punkta, a pozostałe zebrały maksymalną notę. Najniższą liczbę punktów otrzymał Cylance Smart Antivirus – 12. To jednak i tak niezły wynik, bo w przypadku programów zabezpieczających dla Androida mieliśmy kilka pozycji, które AV-TEST całkowicie odradzało. 

Najlepsze antywirusy na Windows 10 – lista

Zaskoczeniem może być Windows Defender (4.18), który według AV-TEST otrzymał maksymalną notę – trzy szóstki. Okazał się skuteczny zarówno pod względem wykrywania zagrożenia, jak i nie alarmowania o fałszywym zagrożeniu. Windows Defender w 100 proc. poradził sobie zarówno z lukami typu 0-day jak i ze złośliwym oprogramowaniem wykrytym na przełomie ostatnich czterech tygodni. Jednocześnie ani razu nie zgłosił fałszywego komunikatu podczas przeglądania stron internetowych, a zaledwie 2 razy oflagował bezpieczny plik jako złośliwy, spośród aż 1077938 przykładów.

Lepszym wynikiem może pochwalić się na przykład niemiecka Avira Pro (15.0). Płatny antywirus nie popełnił żadnego błędu podczas testów. W 100 proc. wykrył wszystkie znane zagrożenia i oprogramowanie wykorzystujące luki 0-day, a także ani razu nie oflagował bezpiecznej witryny jako fałszywa. Podobnym wynikiem może pochwalić się jedynie Norton 360 (22.20).

© dobreprogramy
s