W ostatnich dniach głośno mówi się o planach Netfliksa dotyczących ograniczenia dzielenia się hasłami. Ma to nastąpić w nadchodzących miesiącach i ma na celu poprawę rentowności firmy. Jednak jak wykazały badania przeprowadzone przez Jefferies (amerykański międzynarodowy niezależny bank inwestycyjny i firma świadcząca usługi finansowe), w wyniku tej decyzji 62 proc. obecnych użytkowników może zrezygnować z korzystania z usługi – podaje Yahoo Finance.
Przyczyna rezygnacji z subskrypcji Netfliksa jest oczywista. Osoby, które do tej pory udostępniają sobie hasła do platformy, najzwyczajniej nie chcą wprowadzania ograniczeń, o których inne serwisy nawet nie myślą.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEO
Natomiast jednym z głównych powodów jest też możliwość zastąpienia usługi innym serwisem streamingowym, takim jak HBO Max, Disney+ czy Amazon Prime. Kolejnym powodem jest niezadowolenie z oferowanych treści. Nowe seriale często są anulowane po pierwszym sezonie, a zdaniem użytkowników nie powalają też jakością.
Netflix wie, że może stracić subskrybentów
Netflix jest świadomy tego, że taka zmiana nie będzie popularna wśród użytkowników. W czasie konferencji prasowej po ogłoszeniu wyników za czwarty kwartał współdyrektor Netfliksa Greg Peters powiedział, że "nie będzie to popularna decyzja i niektórzy obecni członkowie będą niezadowoleni. Zobaczymy reakcję w postaci anulowania subskrypcji".
Wyższe koszty produkcji treści, a także rosnące zapotrzebowanie na filmy i seriale, wymuszają na platformie szukanie nowych sposobów na generowanie zysków. Firma jest więc zmuszona podjąć takie kroki, aby poprawić swoją sytuację finansową i zwiększyć zyski. Chociaż zmiana ta może dotknąć użytkowników, jest to typowa praktyka w przypadku publicznej spółki, która dąży do zarabiania pieniędzy.