Jacek Niewęgłowski z P4, operatora sieci Play, uważa, że nie. W innych krajach Unii Europejskiej klienci pożegnali się z usługami mobilnymi bez limitu przesyłu danych, po przekroczeniu którego operator zastrzega sobie prawo do „przycięcia” transferu. Co więcej, limity powoli zaczynają pojawiać się na łączach stacjonarnych. Zdaniem Niewęgłowskiego wynika to z popularyzacji usług przesyłania strumieniowo multimediów w wysokiej jakości, z obsługą których nawet operatorzy „z kablem” mają problemy.
Operatorzy sieci komórkowych wciąż będą pracować nad zwiększeniem zasięgu i przyspieszeniem łączy, ale z tak dynamicznie rosnącą sprzedażą smartfonów i tabletów i rosnącym apetytem klientów na pakiety nie ma co liczyć na zniesienie limitów. Będą one coraz wyższe, ale wciąż będą obecne. Co więcej, Maciej Witucki — szef Orange Polska — powiedział Rzeczpospolitej, że jego zdaniem za 3-5 lat limity znajdą miejsce również na łączach stacjonarnych. Witucki przewiduje, że po przekroczeniu limitu będzie można dokupić kolejne pakiety danych. Według badań przeprowadzonych przez Urząd Komunikacji Elektronicznej ponad połowa użytkowników nigdy nie przekracza ustalonego limitu, ale przyspieszenie łączy gwarantuje bardziej intensywne korzystanie z Internetu. Pozostaje mieć nadzieję, że limity wzrosną adekwatnie do naszych potrzeb.
A skoro już mowa o coraz szybszych łączach, sieć Aero2 przyspieszyła wczoraj z 256 kb/s do 512 kb/s. Operator deklarował, że podniesienie szybkości będzie miało miejsce 10 maja (12 miesięcy po uruchomieniu bezpłatnego dostępu do Internetu), ale pierwsze informacje o tym fakcie pojawiły się już w środę.