Nie tylko Kiva. Amazon ma już robota-pakowacza, który zdoła zastąpić człowieka

Nie tylko Kiva. Amazon ma już robota-pakowacza, który zdoła zastąpić człowieka
06.07.2016 20:31
Zwycięzca Amazon Picking Challenge 2016
Zwycięzca Amazon Picking Challenge 2016

Rozważając kwestię zastąpienia pracy fizycznej ludzi przezroboty przedstawialiśmy dwie wizje. Pierwsza to oczywiściewyeliminowanie człowieka z nie wymagających szczególnychkwalifikacji zawodów (a co za tym idzie masowe bezrobocie), druga tosynergia możliwości człowieka i maszyny (a co za tym wzrostproduktywności). Patrząc na to, co dzieje się w Amazonie, jednej znajbardziej zaawansowanych pod względem robotyzacji swoich procesówbiznesowych firm, czuło się, że ta pierwsza wizja jest bardziejrealistyczna. Rozmawiając z przedstawicielami Amazona mogliśmyusłyszeć, że nie ma mowy o żadnym zastępowaniu człowieka, żefirma stawia właśnie na wspomnianą synergię. Oficjalne deklaracjeto jedno, ale jakby to powiedzieć… Amazon poczynił właśniewielki krok na drodze do zlikwidowania tysięcy miejsc pracy.

Uzasadnieniem angażowania ludzi w ogromnych magazynach Amazonubyła przede wszystkim szybkość i precyzja ludzkich dłoni. RobotyKiva (Amazon Robotics) świetnie sobie radzą w przewożeniu ciężkichpalet z obiektami, można się zapatrzeć w ich precyzyjnytaniec po hali magazynu. W tej dziedzinie dla ludzi miejsca jużnie ma – poza kilkoma osobami do sterowania i serwisu.

Zdecydowana większość fizycznych pracowników Amazonu to jednakpakowacze, ludzie przygotowujący paczki. Robią to szybko isprawnie, sprawniej niż roboty. Przeciętny pracownik klasyfikuje,chwyta i lokuje obiekt w cyklu 5-10 sekund. Do tej pory najlepszeroboty potrzebowały na taki cykl około półtorej minuty. 40zamówień na godzinę? Wprawny pakowacz zrobi to znacznie lepiej, noi nie kosztuje tyle co te eksperymentalne konstrukcje.

Zwycięzca Amazon Picking Challenge 2016
Zwycięzca Amazon Picking Challenge 2016

Przełom nastąpił znacznie szybciej, niż się spodziewaliśmy.W organizowanych w Lipsku już po raz drugi zawodach dla robotykówAmazon Picking Challengewystartowało kilkanaście zespołów. Tym razem było trudniej:należało zrealizować bardziej wymagające zadanie chwytania(„pick”) oraz nowe, składowania („stow”). W każdym z zadańnależało sobie poradzić z obiektami o różnych kształtach iwadze, łącznie w konkursie użyto 40 rodzajów przedmiotów.Zespoły dostawały na 5 minut przed rozpoczęciem zadania plik JSONz listą obiektów, czasu na przygotowanie było więc bardzo mało,roboty musiały dostosowywać swoją strategię do każdego zprzedmiotów indywidualnie – czy będzie to koszulka czysztangielka.

  • Podnoszenie sztangielki
[1/1]
Podnoszenie sztangielki

Zwyciężył holenderski zespół z Uniwersytetu TechnicznegoDelft , z wynikiem 214 punktów, pokonując japoński zespół NimbRoPicking (186 punktów) i amerykański zespół politechniki MIT (164punkty). Ich robot, wyposażony na ramieniu o siedmiu stopniachswobody w dwupalcowy chwytak, ssawkę i kamery 3D, był najlepszyzarówno w zadaniu wybierania przedmiotów i wypełniania paczki jaki zadaniu odwrotnym – rozpakowania paczki i umieszczeniaprzedmiotów na półkach. Co prawda Japończycy osiągnęliporównywalną dokładność ale robot Holendrów okazał się o ok.30 sekund szybszy.

Amazon Picking Challenge 2016 Pick Task Finals - Team Delft

Oczywiście nie obyło się bez oprogramowania. Robot zespołu TUDelft działa na bazie systemu opensource’owego systemuROS-Industrial (RobotOperating System, a jakże) i autorskiej sztucznej inteligencji,bazującej na sieciach neuronowych i mechanizmach głębokiegouczenia (która niebawem ma zostać udostępniona na wolnej licencji). Kanter van Deurzen z firmy Delft Robotics, biznesowegoramienia TU Delft, stwierdził, że sukces był możliwy dziękipostawieniu na niezawodność i inteligentne dobieranie przedmiotów,według maksymalnej liczby punktów do zdobycia.

Amazon Picking Challenge 2016 Stow Task Finals - Team Delft

Organizatorzy konkursu oczywiście nic nie powiedzieli na tematzastępowania ludzi przez maszyny, a wręcz przeciwnie, dalej snującwizje pracy ludzi i robotów ramię w ramię (przemysłowe), aletrend jest chyba oczywisty. Można się spodziewać, że AmazonPicking Challenge nie jest organizowane tylko z naukowej ciekawości.Podczas gdy zwycięzcy zabrali już do domu 50 tys. dolarów nagrody,firma Jeffa Bezosa zapewne już rozważa, co dalej, jakzoptymalizować konstrukcję Holendrów i wdrożyć ją w swoichogromnych magazynach.

Programy

Aktualizacje
Aktualizacje
Nowości
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (28)