Niebezpieczny precedens?

Strona głównaNiebezpieczny precedens?
14.03.2005 12:24

Decyzja amerykańskiego sądu, który w zeszłym tygodniu przyznałfirmie Apple prawo do wglądu w wewnętrzne materiały redakcjijednego z serwisów internetowych, zdaniem wielu analityków możestworzyć niebezpieczny precedens. Apple domagał się ujawnieniaprzez redaktorów witryny powerpage.org źródła, któreumożliwiło publikację treści uznanych przez Apple za poufne - sądprzychylił się do tego żądania. Coś takiego byłoby zupełnie nie do pomyślenia, gdyby chodziło ojakąkolwiek gazetę drukowaną - dwa lata temu, kiedy Washington Postopublikował informację o tym że żona jednego z krytyków BiałegoDomu pracowała kiedyś dla CIA, nikt nawet nie odważył sięzasugerować że sprawa powinna zlaleźć się w sądzie. Dziennikarzenie ujawnili informacji o źródle nawet mimo sugestii, że stanowi topotencjalne zagrożenie bezpieczeństwa narodowego. Tymczasem zmuszenie redakcji gazety internetowej do ujawnieniaswoich źródeł prowadzących do rzeczy daleko bardziej błahychprzyszło zwykłej firmie nadspodziewanie łatwo. Zastanawiające, czygdyby te same informacje dotyczące przyszłych produktów Appleznalazły się w internetowym wydaniu Washington Post, sprawa miałabypodobny finał. Obydwie możliwe odpowiedzi na to pytanie niosąniestety niepokojące implikacje - znaczyłoby to bowiem, że albomedia internetowe są z tzw. "gorszego sortu" i można traktować jezupełnie niepoważnie, albo też wolność słowa dziennikarskiegozależy tylko i wyłącznie od tego, jak drogim piórem się posłużymy.Pozostaje mieć nadzieję, że podobne obawy rozwieje szykowanawłaśnie apelacja.

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (1)