Niecodzienna ustawa antypiracka w Korei Południowej

Strona głównaNiecodzienna ustawa antypiracka w Korei Południowej
24.07.2009 16:27
Adam Wróblewski
Adam Wróblewski

Nie dalej jak kilka dni temu pisaliśmy o rozważaniach rządu Nowej Zelandii odnośnie planówwprowadzenia tak zwanej polityki trzech ostrzeżeń. Umożliwiałabyona operatorom telekomunikacyjnym (ISP), po wysłaniu trzechostrzeżeń dotyczących naruszania praw autorskich, odcinaniekłopotliwego użytkownika od Sieci. Przykład z państw takich jakFrancja czy Wielka Brytania postanowiła wziąć także KoreaPołudniowa i zatwierdziła znacznie bardziej restrykcyjny projektustawy antypirackiej. Nowo uchwalona ustawa koreańskiego rządu bazuje na dobrze znanejpolityce trzech ostrzeżeń, ale została ukierunkowana na większąskalę naruszeń dzięki brakowi jasnych granic prawodastwa, któreodnoszą się ogólnikowo do praw autorskich. W praktyce oznacza to,że obiektem zainteresowania koreańskich ISP może stać się każdy,kto zdecyduje się na publikację w Internecie jakichkolwiekmateriałów chronionych prawem autorskim, na przykład tekstówpiosenek, fragmentów filmów, audycji radiowych oraz różnego rodzajuzdjęć i materiałów wideo. Jak nietrudno się domyślić, zgodnie z nową ustawą, z możliwościąodcięcia od Sieci mogą liczyć się od teraz nie tylko osobywymieniające się nielegalnymi kopiami plików za pośrednictwem sieciP2P, ale także osoby prowadzące blogi, serwisy społecznościowe czyw końcu udostępniające klipy wideo w serwisach, takich jak YouTube.Pierwsze reakcje branż najbardziej dotkniętych piractwem sąpozytywne. Mniej zadowoleni wydają się za to koreańscyinternauci...

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (56)