Telefon jest interesujący, bo wszystko to można dostać w dość niewygórowanej cenie. Poza tym, Nokia - która przez lata wyznaczała trendy i kupowała sobie użytkowników nowoczesnymi telefonami - straciła w pewnym momencie wyczucie rynku i próbuje teraz odzyskać oddane konkurencji pole. Nie jest to proste zadanie, bo gdy rynek zachłysnął się tego typu monolitycznymi urządzeniami z dużym, dotykowym ekranem i nie więcej, niż trzema przyciskami, Nokia dała się znokautować. Pytanie, czy modelem C7 uda się podnieść z desek?
Zainteresowanych zapraszamy do lektury artykułu Nokia C7 - prawie jak iPhone?
Polecamy także wcześniejsze materiały, między innymi recenzję netbooka Acer Aspire ONE D255, ładowarki Technoline BC-900, notebooka Lenovo ThinkPad T410, czy spostrzeżenia na temat innego smartfona BlackBerry 9800 Torch.