Jest to krok o tyle ciekawy, że Marco Arment, twórca Instapaper, jest jednym z największych i najbardziej upartych miłośników technologii mobilnych Apple'a wśród deweloperów. Arment znany jest z tego, że na zawołanie potrafi podać dowolną liczbę wad Androida... jednak pod wpływem maili użytkowników ugiął się i zlecił napisanie aplikacji dla systemu Google'a firmie Mobelux, z którą wcześniej współpracował nad innymi projektami (na przykład aplikacją tumblr). Arment zaznaczył w wywiadzie dla The Verge, że aplikacja dla Androida nie powstała nie z powodu jego nienawiści do tego systemu, ale ponieważ wcześniej nie widział w androidowym ekosystemie rynku dla swojej aplikacji.
Dzięki połączeniu widoku siatki i kolumnowego, Instapaper dla Androida będzie wyglądał dobrze na ekranie niemal każdego rozmiaru. Jednaj najważniejszą zaletą aplikacji jest możliwość czytania offline. Znajdziemy tu również tryb czytania na czarnym tle i możliwość zmiany czcionek, brak jednak znanego z iOS trybu „sepia”. Nie możemy niestety czytać w trybie pełnoekranowym i nie skorzystamy z paginacji.
Podstawowe konto Instapaper jest bezpłatne, można się z nim komunikować za pośrednictwem interfejsu webowego, skryptozakładki lub aplikacji mobilnej. Instapaper dla iOS kosztuje 4,99 dolara, zaś dla Androida 2,99 dolara.